W Bombaju do 28 lipca zarejestrowano oficjalnie 110 tys. infekcji i 6187 zgonów. Badanie, którego wynik tu opisujemy, zostało przeprowadzone wspólnie przez urzędników miejskich, pracowników rządowego think-tanku Niti Aayog oraz ośrodka badawczego Tata Institute of Fundamental Research (TFIR).

Wnioski płynące z tego badania – wyjaśniają naukowcy odpowiadający za analizę wyników – uwypuklają problemy indyjskich miast, w których wirus najsilniej się obwarował, jak wspólne punkty sanitarne. Pokazują też, że rozsiew w slumsach (mieszka w nich połowa z 18,5 mln mieszkańców) Bombaju jest większy, niż sądzono.

– Wybraliśmy do zbadania właśnie te trzy rejony miasta ze względu na bardzo różne doniesienia o obecnym w nich poziomie infekcji. To mieszanki slumsów i pojedynczych bloków mieszkalnych czy domów. Chcieliśmy sprawdzić, czy zagęszczenie ludności wpływa na obecność wirusa – wyjaśnił dr Ullas S Kolthur z TFIR.

– Tłumne gromadzenie się ludzi pomaga w rozsiewie – zauważa dr Sandeep Juneja, także z ośrodka badawczego korporacji Tata i dodaje, że odnotowano zaskakująco masową asymptomatyczność i niską śmiertelność, od 1 zgonu na 1000 osób do 1 na 2000.

Zarówno w slumsach jak i bogatszych dzielnicach to kobiety częściej wystawione były na kontakt z wirusem. Powód? Naukowcy z TFIR wskazują na konsekwencję różnic behawioralnych, ale i fizjologicznych.

Co mocno podkreślają autorzy opracowania, odnotowany poziom infekcji SARS-CoV-2 w Chembur, Matunga i Dahisar nie jest reprezentatywny dla całego miasta złożonego aż z 24 takich jednostek administracyjnych. – Choć najpewniej nie odbiega daleko od danych uzyskanych w naszym badaniu – dodaje dr Juneja.

Gdy w podobny sposób badano mieszkańców Londynu czy Nowego Jorku, wynik wskazał obecność przeciwciał u 1 na 6 londyńczyków i 1 na 5 nowojorczyków. W Indiach zbadano też mieszkańców Delhi. Tam COVID-19 przeszedł co czwarty.

Na tym etapie naukowcy w Indiach próbują jeszcze ustalić, czy w miastach jak Bombaj czy Delhi osiągnięto już odporność stadną wystarczającą do powstrzymania dalszego rozsiewu wirusa. Nie jest to jednak proste bez wiedzy na temat długości trwania odporności zapewnionej przejściem infekcji. Tego jeszcze nikt nie jest pewny.

W sierpniu badanie w slumsach zostanie powtórzone.