powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Archiwum

Kupił lokalną domenę Google za 3 dolary. Gigant zapomniał za nią zapłacić?

Tajemniczy błąd, a nie wygaśnięcie domeny sprawił, że 30-latek z Buenos Aires przejął na kilkanaście minut lokalną domenę sieciowego giganta.

Jan Sochaczewski
28.04.2021·2 minuty·
Kupił lokalną domenę Google za 3 dolary. Gigant zapomniał za nią zapłacić?

23 kwietnia domena google.com.ar przed godz. 22.00 pojawiła się jako dostępna do kupienia na serwisie Network Information Center Argentina. Cena z jaką wystawiła ją firma rejestrująca domeny krajowe .ar wynosiła 270 argentyńskich pesos, czyli ok. 3 dolarów. Chwilę wcześniej Nicolas Kuroña dostał na WhattsUpie informację, że nie można wejść na główną stronę argentyńskiej wersji wyszukiwarki Google.

Jak wyjaśnił później BBC, jego pierwszą reakcją po potwierdzeniu, że „faktycznie, nie chodzi”, było odwiedzenie NIC i wyszukanie szwankującej domeny. – Chciałbym wyjaśnić, że wszedłem na nic.ar i zobaczyłem, że google.com.ar jest dostępna więc legalnie ją kupiłem – oświadczył w wyjątkowo popularnym wpisie na Twitterze. 

Quiero aclarar que entre a https://t.co/XtzUy8WL36 vi el nombre de https://t.co/cK20BdyuxB disponible y lo compre legalmente como corresponde!

— Nicolas David Kuroa (@Argentop) April 22, 2021

Później na dowód wrzucił kolejnego twitta ze zrzutem ekranu potwierdzającym, że każdy chętny mógł argentyńską domenę Google’a zarejestrować dla siebie. – Kiedy zakończyłem proces płatności, i moje dane pojawiły się obok domeny, czułem pismo nosem. Wiedziałem, że coś się zaraz wydarzy i bałem się trochę. Po prostu nie wiedziałem co właściwie się stało – mówił BBC. O 21.54 domena google.com.ar należała do niego. Przynajmniej teoretycznie.

ni google se salva de la inseguridad argentina:
domain: https://t.co/iDRa2Mcuk4
registrant: 23357598699
registered: 2021-04-21 21:54:34.358845
expire: 2022-04-21 00:00:00
name: KUROA NICOLAS DAVID
registrar: nicar
created: 2021-04-21 21:54:34.001665

— Sebas Watts (@supersebaswatts) April 22, 2021

 – Muszę podkreślić, że nie miałem złych zamiarów. Po prostu chciałem kupić domenę, a NIC mi na to pozwolił – dodał projektant stron internetowych z Buenos Aires. BBC News zdołało uzyskać potwierdzenie z biura Google Argentina faktu chwilowego przejęcia przez osobę trzecią domeny, ale niewiele więcej. Nie wiadomo, co właściwie się stało.

Pierwsze skojarzenie, że najpewniej domena wygasła jest mało prawdopodobne, bo z wiarygodnych źródeł wynika, że nastąpić to miało dopiero 8 lipca. NIC sprawy nie chciał komentować w żaden sposób. Także tego, na co Kuroña poskarżył się brytyjskiemu dziennikarzowi, że serwis rejestrujący domeny nie kontaktując się z nim zupełnie po prostu odebrał mu domenę i nie zwrócił pieniędzy (przynajmniej do czasu wywiadu dla BBC).

Tematy:ArgentynaGoogle
R

Redakcja

Wpisy redakcji

Więcej tekstów autora→

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Udostępnij
FacebookX