Kiedyś ludzie budowali świątynie, aby modlić się w nich o deszcz. Teraz powstał projekt budowli, której cel jest w zasadzie podobny – sprowadzić wodę z nieba. Modły jednak nie będą konieczne, wystarczy sprytne wykorzystanie praw fizyki.

Fog Tower, czyli Wieża Mgieł to spektakularna, spiralna konstrukcja zaprojektowana z myślą o chilijskiej pustyni Atakama. W wielu punktach tej pustyni nie notowano najmniejszych opadów od przeszło stu lat. Miejsce jest niezwykle suche – choć znad Oceanu Spokojnego nad pustynię nieustannie napływa mgła, zwana przez miejscowych mieszkańców camanchaca. Niestety specyfika ukształtowania geograficznego sprawia, że mgła ta nigdy nie zamienia się w deszcz.

Ale może już niedługo pustynia Atakama, dziś jedno z najsuchszych miejsc na Ziemi, zmieni się w zieloną oazę. A to dzięki projektowi pary chilijskich architektów: Alberto Fernándeza i Susany Ortegi. Fog Tower ma mieć 400 m wysokości, tak aby jej górna krawędź sięgała podstawy chmur. Powierzchnia wygiętej w spiralę wieży to około 10 tys. m2 kondensującej mgłę plastikowej siatki. Minimalna dzienna produkcja wody skroplonej na Wieży Mgieł to 20 tys. litrów, a maksymalna 100 tys. litrów.

Architekci uważają, że podobnych budowli trzeba wybudować wiele, tak aby w okolicy portowego miasta Huasco powstał cały system irygacyjny zasilający pobliską dolinę okresowej rzeki.

Intrygująca jest zbieżność kształtu Wieży Mgieł ze starożytnym wynalazkiem – tzw. śrubą Archimedesa. Ta prosta maszyna, składająca się z rury i ruchomej wewnętrznej spirali, od czasów antyku pomaga przy pracach irygacyjnych: transportuje wodę ku górze.

Funkcja Wieży Mgieł ma być niejako odwrotna – ma ściągać wodę z nieba na pustynię, ale cel wynalazku jest ten sam: nawodnić obszary suche i umożliwić rozwój rolnictwa.

Fog Tower to nie jedyny wpółczesny projekt, w którym tak ulotna struktura jak mgła określa kształt architektury. Przypomnieć można Blur Building zaprezentowany na wystawie Expo w 2002 w Szwajcarii, surrealistyczny projekt, którego kształt formowała sztucznie produkowana mgła. Obłok unoszący się 25 m nad jeziorem skrywał całkowicie platformę konstrukcji. Dysze produkujące mgłę sterowane były przez komputer, kształt chmury zmieniał się w zależności od pogody.

O ile jednak Blur Building był architektonicznym żartem, w przypadku projektu Fog Tower mamy do czynienia z poważnym planem przekształcenia w zieloną dolinę wielkiej pustynnej połaci.

Czy projekt Fog Tower zostanie zrealizowany? Trudno mieć pewność. Na pewno jest o nim teraz bardzo głośno: to chyba najciekawsza praca nadesłana na tegoroczną edycję konkursu eVolo Architecture. Co prawda projekty prezentowane w ramach tego konkursu niekoniecznie pretentują do realizacji, traktowane są raczej jako niezwykłe wizje. Jednak wcześniejsze eksperymenty – w mniejszej skali – ze spiralnymi kształtami wyłapującymi wodę przynosiły zachęcające rezultaty. Jest więc możliwe, że już wkrótce Wieża Mgieł przestanie być mglistą wizją, a stanie się rzeczywistością.