Niezależnie od tego, czy szukamy najlepszej oferty na CityDeal, kupujemy kolejne ciuchy na Zalando, czy wynajmujemy mieszkanie w Paryżu za pośrednictwem Wimdu, tak naprawdę wspieramy jedną i tę samą firmę – stworzony w 2007 roku inkubator przedsiębiorczości Rocket Internet.

Internetowych start-upów, czyli małych, bazujących na Internecie przedsięwzięć, poszukujących najbardziej perspektywicznego modelu rozwoju, jest w sieci setki. Te często jednoosobowe mini-firmy pojawiły się w Internecie wraz z rozwojem tak zwanej Web 2.0. – nowego modelu witryn internetowych, bazujących głównie na treściach dodawanych przez użytkowników. Znikają równie szybko, jak się pojawiły, a na ich miejscu wyrastają nowe, często opierające się na tym samym pomyśle.

Na czym polega więc fenomen Rocket Internet? Przede wszystkim na… braku własnej inwencji. Firma powstała bowiem jako inkubator, kumulujący własne odpowiedniki sprawdzonych na innych rynkach modeli start-upów. Dzięki bardzo konkretnej strategii działalności Rocket Internet udało się stworzyć sieć prężnie działających firm z branży e-commerce. Niektóre z nich, jak CityDeal czy Zalando, udało się firmie sprzedać większym konkurentom, z dużym zyskiem, który pozwolił Rocket Internet rozwinąć skrzydła.

Firma, początkowo obecna tylko w Europie, na przestrzeni zaledwie dwóch lat zaistniała w ponad 50 państwach na całym świecie. Różne firmy z portfolio Rocket Internet obecne są na wszystkich kontynentach, z wyjątkiem Antarktydy!

Jednym z najbardziej spektakularnych sukcesów Rocket Internet jest Wimdu – internetowy pośrednik w wynajmie nieruchomości, obecny także w Polsce. Wimdu, w które Rocket Internet zainwestowało w 2011 roku 90 milionów dolarów, to doskonały przykład na interakcję biznesu z globalną siecią. Wspiera bowiem coraz bardziej popularny trend nazywany „social travellingiem”, czyli poznawaniem świata z punktu widzenia nie turystów, lecz mieszkańców odwiedzanego miejsca. Tacy podróżnicy chętniej więc wynajmą mieszkanie czy pokój od lokalsów – co umożliwia im Wimdu – niż skorzystają z rozbudowanej (i droższej!) bazy hotelowej nastawionej na tradycyjnych turystów.

Wimdu jest też przykładem tego, co chyba najbardziej wyróżnia Rocket Internet od innych inkubatorów przedsiębiorczości. Te, po pewnym czasie, albo starają się sprzedać swój start-up większej firmie i osiągnąć przy tej transakcji duży zysk, albo zwijają żagle, gdy nie udaje im się rozwinąć skrzydeł. Dla Niemców z Rocket Internet najbardziej dochodowe marki stanowią bazę dla rozwoju kolejnych firm na danym rynku. Firma wykorzystuje ich strukturę i zasoby przy rozwoju swojego portfolio, jednocześnie bez skrupułów pozbywając się start-upów, które nie osiągnęły zamierzonych w określonym czasie zysków.

Rocket Internet to niewątpliwie kontrowersyjny gracz na rynku e-commerce, jednak nawet najwięksi krytycy sposobu, w jakim firma prowadzi swoją działalność, nie mogą bagatelizować jej pozycji. I choć wielu zarzuca start-upom tymczasowość i ryzykanctwo, to rakieta należy chyba do bezpiecznych środków transportu po sieci XXI wieku.