Ludzie, którzy przetrwają zagładę, niezależnie czy będzie to uderzenie asteroidy, epidemia czy plaga innej formy mieliby podnosić naszą cywilizację z gruzów z pomocą zawartości Globalnego Banku Nasion. Podziemny bunkier na wyspie Spitsbergen na norweskim archipelagu Svalbard wydrążono w wiecznej zmarzlinie, bo zimno konserwuje. Sęk w tym, że zrobiło się tam nienormalnie ciepło. 

 

Narodowy norweski Meteorologisk Institutt podał właśnie, że drugi dzień z rzędu na archipelagu temperatura powietrza sięgnęła 21,7 st. C. To więcej niż rekordowa anomalia odnotowana w 1979 roku (21,3 st. C). Badania z 2016 roku wskazały, że region Arktyki ogrzewa się na skutek procesów związanych z globalnym ociepleniem dwa razy szybciej niż inne rejony Ziemi.

Spitsbergen, największa i jedyna zamieszkała wyspa archipelagu Svalbard znajduje się 1000 km od bieguna północnego. Przechodząca tam fala upałów znacznie podniosła typową średnią lipcowych temperatur panujących na Arktyce. A to i tak najcieplejszy miesiąc na tym biegunie. 

Dawną, należy zauważyć, normą dla lipca na archipelagu było 5 do 8 st. C. Tymczasem temperatury o 5 st. wyższe niż w poprzednich latach odnotowuje się w tym roku od stycznia. Norwegia nie jest też jedynym krajem z nienormalnie wysokimi temperaturami na swoich północnych rubieżach. Na Syberii tuż za kołem podbiegunowym było w połowie lipca nawet 38 st. C.

Autorzy raportu o zmianach klimatu ”Svalbard climate in 2100”, norweskie konsorcjum naukowe NCCS (zajmujące się tematyką wyłapywania i magazynowania dwutlenku węgla) temperatura na archipelagu w kolejnych dekadach będzie tylko rosnąć. W latach 2070 – 2100 nawet 7 do 10 st. C. Wszystko przez nadmiar gazów cieplarnianych w atmosferze.

Proces trwa już od dawna. W latach 1971 – 2017 zaobserwowano wzrost o 3 do 5 st. C, z czego największy zimą. Svlabard, region świata słynący z dużej populacji białych niedźwiedzi oraz Globalnego Banku Nasion ma też olbrzymią kopalnię węgla, największe ze źródeł gazów cieplarnianych. W 2016 roku prace remontowe związane z roztopami w bunkrze, mającym pozwolić przetrwać rodzajowi ludzkiemu, pochłonęły 20 mln euro.