Obecnie 14,3 proc. studiujących informatykę to dziewczyny – podaje raport „Kobiety na politechnikach, 2018”. Zjawisko to nie dotyczy tylko naszego kraju. W 2015 r. kobiety stanowiły ok. 54,1 proc. wszystkich studentów w Unii Europejskiej (wyjątkiem są Niemcy i Grecja). – Skutkiem doskonałego wykształcenia
jest coraz większy udział kobiet w obszarach zawodowych i społecznych okupowanych do tej pory przez mężczyzn. Kobiety zostają prezeskami, członkiniami zarządów, specjalistkami od nowoczesnych technologii, wybierać tylko w 9. Panowie decydują, jaki kupić model aparatu, telewizora, laptopa, tabletu, rozstrzygają też w sprawie samochodu, dostępu do internetu oraz… rodzaju piwa. Według badania serwisu MarketingKobiet.pl panie decydują o zakupie artykułów spożywczych (87,7 proc.) czy środków czystości (81,1 proc.).

Raport Inquiry Marker Research ma silniejszą wymowę: kobiety zaczynają przejmować rolę głowy rodziny – aż 91 proc. z nich podejmuje kluczowe decyzje dotyczące inwestycji w dom, 60 proc. zmiany samochodu. Dlaczego kobiety odnajdujemy w rolach zarezerwowanych do tej pory wyłącznie dla mężczyzn? Jedno z wyjaśnień odwołuje się do anatomii. Przez odmienną budowę mózgu panie mają lepiej rozwinięte cechy, które są premiowane w dzisiejszych czasach. Na przykład ciało modzelowate, czyli pasma włókien nerwowych łączące półkule mózgu, jest u nich o 12 proc. większe, przez co przepływ informacji między obiema częściami mózgu przebiega płynniej. W efekcie kobiety są sprawniejsze językowo; potrafią słuchać i przekonywać; mają wysoko rozwiniętą inteligencję emocjonalną; potrafią przyznawać się do błędu i prosić o pomoc; są pracowite i rzetelne. Z kolei mężczyźni nie zwracają uwagi na mimikę, mowę ciała, gorzej się komunikują, są nastawieni na walkę i rywalizację – wyjaśnia w książce pt. „Ona, on i mózg” psychiatra prof. Piotr Gałecki.

WYZWOLONE I SAMOTNE

Wyemancypowane kobiety są świadome swych zalet i coraz trudniej je zadowolić. – W ciągu ostatnich 20 lat weszły Polki z impetem na rynek pracy. Istnieje związek między ich gigantycznym awansem społecznym a rosnącymi oczekiwaniami, co powoduje zamęt na rynku matrymonialnym – mówi prof. Tomasz Szlendak, dyrektor Instytutu Socjologii Uniwersytetu MK w Toruniu. – Z 1,5 mln studentów ponad dwie trzecie to studentki. Duża część tych wykształconych kobiet będzie sama.

Dlaczego? Na zajęciach z socjologii rodziny prof. Szlendak od lat przeprowadza to samo ćwiczenie: prosi o wypisanie cech, jakich studenci oczekują od partnera długoterminowego. U mężczyzn te oczekiwania są niezmienne: ich żona ma być miła, ładna, zgrabna i inteligentna. Natomiast lista wymagań kobiet z roku na rok się wydłuża (dochodząc do 35 cech!), co świadczy o tym, że ich pozycja w społeczeństwie rośnie. Prof. Szlendak uważa, że nie ma partnera, który spełniłby te wszystkie oczekiwania, zwłaszcza że czasami są sprzeczne. Efekt jest taki, że na portalach randkowych dominują kobiety. One też częściej kończą związki (w czterech przypadkach na pięć). Przybywa więc rozwódek, singielek i samotnych matek. Jak pisze w książce „Gdzie ci mężczyźni” prof. Philip Zimbardo: „Mamy rekordową liczbę facetów niedających sobie rady w szkole, nieumiejących sprostać dziewczynom w kontaktach społecznych i kobietom w sferze seksualnej”.