Ta dość kuriozalna rozprawa miała miejsce w Nowym Jorku. Po jednej stronie zasiedli zdesperowani rodzice, a po drugiej ich syn. Przedmiot sprawy: wezwanie do wyprowadzenia się z domu. Wyrok zapadł: Michael Rotondo ma opuścić swój pokój i znaleźć nowe miejsce. 

Rodzice, Christina i Mark, pięć razy pisemnie informowali go o tym, że musi się wyprowadzić. Sam Michael przekonuje, że należy mu się jeszcze szóste, ponieważ potrzebuje więcej czasu. 

“Po dyskusji z twoją Matką doszliśmy do wniosku, że musisz się wyprowadzić natychmiast. Masz 14 dni na opuszczenie domu. Nie masz pozwolenia na powrót. Zrobimy wszystko co trzeba by wprowadzić naszą decyzję w życie” - tak brzmiał komunikat ojca mężczyzny pisane w lutym 2018. 

Krótko po pisemnym zawiadomieniu rodzice zdecydowali się na pomoc prawnika i przekazali kolejne – tym razem z terminem 30 dni. Po kolejnych 5 dniach dopisali jeszcze propozycję przekazania mu 1100 dolarów na pomoc w urządzeniu się w nowym miejscu. 

Dopisali także serię porad, w tym by zaplanował pakowanie, czas na pracę i zorganizowanie wynajmu (to ostatnie w towarzystwie ojca), sprzedał niepotrzebne rzeczy. Dobitnie podkreślili, że musi znaleźć sobie pracę i jest to możliwe nawet przy niskim doświadczeniu. To także nie poskutkowało. 

Z każdą kolejną wiadomością ton był coraz ostrzejszy, jednak reakcji rodzice się nie doczekali. W ostatniej napisali nawet, że pomogą mu wyreperować i usunąć z posesji zepsuty samochód mężczyzny. 

Michael poprosił sąd o oddalenie wezwania do opuszczenia domu. Przekonywał, że nigdy nie było od niego oczekiwane dorzucanie się do domowego budżetu czy prace porządkowe. 

Podczas wysłuchania w sądzie Michael bronił się sam i powołał się na inną sprawę, gdzie sąd stwierdził, że należy się okres sześciomiesięcznego wypowiedzenia. Powodem ma być to, że nie jest to umowa najmu, a sprawa rodzinna. Sędzia Donald Greenwood nie podzielił tej opinii.

Od kilku lat kolejne badania statystyczne pokazują, że coraz więcej młodych dorosłych mieszka z rodzicami, często nawet po ukończeniu trzydziestego roku życia. Powodów jest wiele, czasem są to ograniczenia finansowe i zawodowe, czasem nieprzystosowanie do samodzielnego funkcjonowania, a czasem po prostu wybór wygodniejszego wyjścia. Do każdego z takich przypadków należy jednak podejść indywidualnie.

Dane zebrane w 2017 roku przez brytyjskie Office for National Statistics (ONS) pokazują, że w Wielkiej Brytanii co czwarty człowiek w wieku 25-34 lat mieszka z rodzicami. To prawie trzy i pół miliona ludzi na Wyspach. W USA  ocenia się, że problem jest jeszcze większy - dotyczy jednej trzeciej ludzi w podanym przedziale wiekowym. Skok z około 25% na obecne około 34% nastąpił zaledwie w ciągu jednej dekady. 

Także Polacy coraz później się usamodzielniają. Według badania Eurostatu z 2014 roku rośnie odsetek tzw. bamboccioni wśród rodaków w wieku 25-34 lat. W ciągu 10 lat ich liczba urosła do 43 proc., czyli znacznie powyżej europejskiej średniej (28 proc.).


Źródło: CNN