Skoro facetom w głowie tylko seks, w życiu najważniejsze są dla nich bodźce cielesne. Dlatego partnerki wybierają na podstawie wyglądu – tak myślano przez lata. W 1993 roku badacze David M. Buss i David P. Schmitt dowiedli nawet, że dla mężczyzny głównym kryterium decyzyjnym jest seksapil kobiety. To gwarantuje, że może z nią począć zdrowe i piękne dzieci. Z kolei kobietom bardziej zależy na statusie społecznym potencjalnego kochanka. To – według badaczy – ma być realizacja odwiecznego kobiecego pragnienia o znalezieniu odpowiedzialnego żywiciela rodziny.

Ale czy tak jest w rzeczywistości? Okazuje się, że utrwalaniu takich stereotypów częściowo winien jest... sposób prowadzenia badań. „Kiedy psychologowie pytają respondentów, jaki jest ich ideał partnera, ludzie odpowiadają zgodnie z płciowymi stereotypami. Ale w prawdziwym życiu nie myślimy w takich kategoriach” – uważa prof. Conley. I przywołuje przykład badania przeprowadzonego podczas wieczoru speed dating z roku 2008, podczas którego ukryci ankieterzy sprawdzali spontanicznie zapisywane oczekiwania kobiet i mężczyzn. Okazało się, że obie płcie po równo wybierały fizyczność albo zamożność partnera jako główny powód swojego zainteresowania.

 

NEUROSEKSIZM

Kiedy dwa lata temu znany brytyjski pisarz Stephen Fry wypalił w jednym z wywiadów, że „kobiety nie przepadają za seksem. To tylko cena, jaką są w stanie zapłacić za możliwość bycia w stałym związku”, na Wyspach zawrzało, zwłaszcza że autor wypowiedzi był gejem. „Bzdety, Fry zwariował” – pisały żeńskie publicystki. Ale to nie jedyna opinia z gatunku: „kobiety mają mniejsze libido niż mężczyźni”. „Pożądanie u kobiet jest mocno zależne od środowiska i kontekstu” – mówi socjolog Edward Laumann z University of Chicago, autor badania „The Social Organization of Sexuality: Sexual Practices in the United States”.

Jego opinię potwierdza Roy Baumeister, psycholożka społeczna z Florida State University, która przez kilka lat przyglądała się zwyczajom seksualnym pań i panów. „Mężczyźni więcej seksu potrzebują na początku, w trakcie związku i po wielu latach znajomości. Kobiety są bardziej wstrzemięźliwe, często z powodów kulturowych. Na przykład badania wskazują, że zakonnice lepiej radzą sobie z utrzymaniem celibatu niż księża. W badaniu Sheili Murphy aż 62 proc. duchownych przyznało się do jakiejkolwiek aktywności seksualnej, a 49 proc. zakonnic” – wyjaśnia badaczka. Socjologowie i feministki tłumaczą, że w przypadku kobiet natura i kultura prowadzą odwieczną walkę. Kobiety kochają seks, ale często odmawiają go sobie z powodu konwenansów. Natomiast przyjemność, którą odczuwamy podczas stosunku, jest jednym z głównych motywatorów do zbliżenia zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet.

„Co ciekawe, szczególnie podczas owulacji kobiety mają tendencję do fantazjowania na temat seksu z mężczyzną innym niż własny partner. Właśnie ze względu na niepewność ojcostwa wizja wyzwolonej seksualnie kobiety może się mężczyznom nie podobać. Dla panów bezpieczniej więc jest postrzegać kobiecą seksualność zgodnie ze stereotypem” – twierdzi psycholog z Uniwersytetu Jagiellońskiego Grzegorz Gustaw.

„Stereotypy seksualne są trudne do obalenia, bo zagnieżdżają się w społeczeństwie za pomocą codziennego języka, klimatu politycznego i popkultury” – tłumaczy profesor Deborah Cameron, znana szkocka feministka-lingwistka, która w 2007 r. wydała książkę obalającą tezy Graya o Wenusjankach i Marsjanach pt. „The Myth of Mars and Venus: Do men and women really speak different languages” („Mit Marsa i Wenus: czy mężczyźni i kobiety rzeczywiście mówią innymi językami”). Cameron nie zgadzała się z założeniami, na których opierali się psychologowie ewolucyjni, że biologia (czyli geny) dyktuje to, jak zachowuje się płeć męska, a jak żeńska.