powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

W otoczeniu Drogi Mlecznej jest jeszcze 100 innych galaktyk. Dlaczego ich nie widzieliśmy?

Od dziesięcioleci astronomowie badają otoczenie Drogi Mlecznej, próbując ustalić, ile galaktyk karłowatych — słabych i niewielkich w porównaniu do naszej — może ją otaczać. Do tej pory potwierdzono istnienie około 60 takich obiektów. Najnowsze analizy sugerują jednak, że prawdziwa liczba satelitów może być nawet trzykrotnie większa.

R
Radek Kosarzycki
17.07.2025·3 minuty·
W otoczeniu Drogi Mlecznej jest jeszcze 100 innych galaktyk. Dlaczego ich nie widzieliśmy?
Chcesz czytać więcej treści jak „W otoczeniu Drogi Mlecznej jest jeszcze 100 innych galaktyk. Dlaczego ich nie widzieliśmy?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Zespół naukowców z Uniwersytetu w Durham wykorzystał najdokładniejsze symulacje komputerowe oraz zaawansowane modele matematyczne, aby lepiej zrozumieć środowisko galaktyczne wokół Drogi Mlecznej. Wyniki tych badań wskazują, że w pobliżu naszej galaktyki może ukrywać się od 80 do nawet 100 galaktyk satelitarnych. Wiele z nich jest tak słaba i rozproszona, że do tej pory pozostawała poza zasięgiem naszych teleskopów.

Odkrycie takiej populacji „ukrytych” galaktyk mogłoby rozwiązać jeden z największych problemów współczesnej kosmologii, czyli tzw. „problem brakujących satelitów”. Standardowy model ΛCDM (Lambda Cold Dark Matter), który opisuje budowę i ewolucję Wszechświata, przewiduje istnienie znacznie większej liczby galaktyk karłowatych wokół dużych galaktyk spiralnych, takich jak Droga Mleczna. Tymczasem rzeczywiste obserwacje od lat pokazują ich po prostu za mało.

Czytaj także: Galaktyki satelitarne prawidłowo ułożone w przestrzeni. Teoria ciemnej materii się obroniła

Model ΛCDM zakłada, że tylko 5 proc. Wszechświata to materia barionowa – czyli ta, z której zbudowane są gwiazdy, planety i my sami. Pozostałe 95% stanowią ciemna materia i ciemna energia – tajemnicze składniki, których nie możemy zobaczyć, ale które mają ogromny wpływ na kształtowanie się struktur kosmicznych.

Galaktyki powstają w obszarach zagęszczenia ciemnej materii, czyli w tzw. halo. Najmniejsze z nich często są przyciągane przez większe układy i stają się ich galaktykami satelitarnymi. Część z nich, zwłaszcza te najlżejsze, z biegiem miliardów lat traci swoją masę i blask, stając się niemal całkowicie niewidoczne.

Najnowsze badania skupiły się na tzw. „osieroconych galaktykach”. Są to bardzo słabe i rozproszone obiekty, które pierwotnie znajdowały się w małych halo ciemnej materii. Z czasem jednak, w wyniku potężnych oddziaływań grawitacyjnych Drogi Mlecznej, ich halo zostały rozerwane, a same galaktyki niemal rozpłynęły się w ciemności. Choć są niewidoczne dla współczesnych teleskopów, mogą nadal istnieć – i czekać na odkrycie.

Aby zbadać ten scenariusz, badacze wykorzystali dwie zaawansowane metody: kosmologiczną symulację Aquarius – najdokładniejszy jak dotąd model halo ciemnej materii przypominającego Drogę Mleczną – oraz model GALFORM, który pozwala prześledzić historię powstawania i ewolucji galaktyk na przestrzeni miliardów lat. Dzięki połączeniu tych narzędzi udało się przewidzieć istnienie całej populacji niemal niewidocznych galaktyk.

Czytaj także: Kosmiczna zagadka rozwiązana. Oto co kryje się wokół Galaktyki Andromedy

Co ważne, obserwacje zaczynają powoli potwierdzać te przewidywania. W ostatnich latach zidentyfikowano około 30 ultrasłabych obiektów w pobliżu Drogi Mlecznej. Astronomowie nie są pewni, czy są to galaktyki karłowate, czy może zwarte gromady gwiazd. Zespół z Durham uważa jednak, że przynajmniej część z nich to rzeczywiście przedstawiciele zaginionej populacji słabych galaktyk satelitarnych.

Nadchodzące lata mogą przynieść przełom. W szczególności projekt LSST (Legacy Survey of Space and Time), realizowany w Obserwatorium Very C. Rubin, może odegrać kluczową rolę w poszukiwaniach tych ukrytych galaktyk. Nowoczesna kamera LSST, jedna z największych zbudowanych do celów astronomicznych, umożliwi obserwację nawet najciemniejszych obiektów kosmicznych.

Odkrycie tych galaktyk byłoby potężnym argumentem wspierającym model ΛCDM i doskonałym przykładem na to, jak współczesne obliczenia, fizyka i matematyka pozwalają nam przewidywać niewidoczne jeszcze elementy Wszechświata. Z każdym krokiem jesteśmy bliżej zrozumienia pełnej struktury naszej galaktycznej okolicy.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „W otoczeniu Drogi Mlecznej jest jeszcze 100 innych galaktyk. Dlaczego ich nie widzieliśmy?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX