Mrożenie jajeczek to procedura, która znacznie przedłuża możliwość zajścia w ciążę i posiadania dzieci w ramach zapłodnienia in vitro. Brytyjska gazeta opisuje historie kobiet, które decydują się na wejście na tą drogę, choć oznacza to dla nich gigantyczne obciążenie finansowe.  

Caroline Watson (redakcja zmieniła nazwiska bohaterek tekstu) pod koniec czwartej dekady życia zaczęła poważnie rozważać mrożenie jajeczek. 

- Zegar tykał, a ja chciałam zdobyć dla siebie trochę więcej czasu, nie spodziewałam się w najbliższych miesiącach spotkać kogoś, z kim mogłabym mieć dziecko - mówi prawniczka z Londynu. W wieku 39 lat zdecydowała się na zamrożenie jajeczek. Na początku procedura zakładała serię zastrzyków, które mają pobudzić jej jajniki do produkcji komórek, które następnie będzie można pobrać. Zapłaciła 5 tysięcy funtów. 

Pięć lat później, dalej będąc singielką, zaciągnęła około 25 tysięcy funtów pożyczki na wykonanie zapłodnienia in vitro w USA. Procedura zakładała inwestycję w kolejny cykl jajeczek oraz transfer embrionu. Niestety nie przyniosło to efektu. Kolejny rok później Watson wciąż marzy o zostaniu matką i dalej inwestuje. 

- Mam 45 lat i rozważam dawczynię jajeczek wraz z ostatnią ampułką od dawcy spermy, która mi została – mówi. Zanim jednak zdecyduje się na zabieg chce odpocząć psychicznie, bo dotychczasowa walka o dziecko doprowadziła do ogromnego stresu. 

Według brytyjskich mediów to nie jest odosobniony przypadek. Coraz więcej kobiet nie chce przerywać kariery zawodowej ciążą lub zbytnim skupieniem na związku, inne przekonują, że nie są w stanie znaleźć właściwego partnera. Efekt jest jeden: bezlitosny zegar biologiczny staje się groźbą tego, że nigdy nie będą miały dzieci. 

W 2016 roku 46% kobiet decydujących się na mrożenie jajeczek nie miało partnerów. Dane te podaje Human Fertilisation & Embryology Authority (HFEA), niezależny brytyjski urząd zajmujący się badaniem nad embrionami oraz leczeniem niepłodności. London Women's Clinic podaje natomiast, że około 77%  kobiet, które mroziły jajeczka w latach 2012-16 nie miało partnerów życiowych. 

- Widzimy znaczny wzrost zapotrzebowania na to u kobiet z dużych miast, oraz rosnące przekonanie „nie potrzebujemy partnera by projektować swoją przyszłość” - tłumaczy Nick Macklon z London Women's Clinic. 

Wszystko to oczywiście, gdy daną kobietę na to stać. Procedura pobierania i przechowywania jajeczek na poczet przyszłych zabiegów to koszt 7000-8000 funtów (dane HEFA).

Jednocześnie badania wykonane przez zespół szpitala Imperial College London and Chelsea and Westminster pokazują, że szanse na ciążę z zamrożonych jajeczek są relatywnie niskie. U kobiet poniżej 36. roku życia to 8,2%, a już w wieku 36-39 prawdopodobieństwo spada do 3,3%. Według HEFA natomiast, obecnie szansę skuteczności in vitro z własnych mrożonych jajeczek, określa się na 18%.