powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Słonica Linda nie żyje. Dramatyczna akcja ratunkowa nie przyniosła rezultatów

Akcja ratunkowa, w której pracownikom zoo w Poznaniu pomagali strażacy, zakończyła się niepowodzeniem. “Niech biega wolna po niebiańskiej sawannie” – napisali o 35-letniej słonicy opiekunowie na oficjalnym facebookowym profilu ogrodu zoologicznego.

K
Katarzyna Mazur
03.02.2021·4 minuty·
Słonica Linda nie żyje. Dramatyczna akcja ratunkowa nie przyniosła rezultatów
Chcesz czytać więcej treści jak „Słonica Linda nie żyje. Dramatyczna akcja ratunkowa nie przyniosła rezultatów"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Problemy ze zdrowiem Lindy pojawiły się 2 lutego rano. Najpierw pracownicy poznańskiego zoo zauważyli, że słonica jest wyjątkowo apatyczna, a następnie pojawiła się potężna biegunka, która spowodowała odwodnienie zwierzęcia. Około godziny 14 wycieńczona Linda osunęła się na ziemię, a jej opiekunowie zauważyli objawy, które mogą świadczyć o tym, iż doświadczała bardzo ostrego bólu w trzewiach – między innymi próby prostowania i podnoszenia tylnej nogi.

Już samo położenie się 3,5-tonowej Lindy na ziemi było dla pracowników zoo oznaką, że dzieje się z nią coś niedobrego – pozycja leżąca nie jest naturalną pozycją w świecie słoni. “Gdy słoń leży, wszystkie organy wewnętrzne gorzej pracują, jest gorsze krążenie krwi” – powiedziała Państwowej Agencji Prasowej rzeczniczka poznańskiego ogrodu zoologicznego Małgorzata Chodyła. 

Akcja ratunkowa nie przyniosła rezultatów

Władze zoo wezwały na pomoc Straż Pożarną – pracownicy ogrodu i 22 strażaków przez kilka godzin bezskutecznie próbowali postawić słonicę na nogi, jednak nic z tego nie wyszło, jako że Linda była wówczas już zbyt osłabiona.

“Ogromnie dziękujemy im za pomoc, za kilka godzin walki i prób. Niestety, nadal nie udało się jej pomóc. Linda jest jeszcze z nami, ale jej szanse niestety są niewielkie. Strażacy, lekarze i opiekunowie dają z siebie wszystko” – napisano na Facebooku zoo w trakcie akcji ratunkowej. 

Jej opiekunowie nie byli w stanie ustalić przyczyny drastycznego pogorszenia się stanu zdrowia zwierzęcia, więc skontaktowali się z międzynarodowymi specjalistami, którzy specjalizują się w diagnozowaniu i leczeniu słoni afrykańskich. By pomóc w ratowaniu zdrowia słonicy, do Polski zgodzili się przylecieć specjaliści weterynarii z niemieckiego Instytutu Leibniza. 

fot. Poznańskie zoo

“Linda jest bardzo chora. Nasi lekarze, technicy i opiekunowie walczą o jej życie. Skonsultowaliśmy się z najlepszymi specjalistami. Czekamy na lekarzy z IZW, przylecą jutro. Bardzo się martwimy, nie jest dobrze, trzymajcie kciuki” – napisali pracownicy zoo na facebookowym profilu obiektu.

Niestety Linda nie doczekała kolejnego dnia. Zwłoki 35-letniej słonicy zostaną poddane sekcji, by ustalić, co było faktyczną przyczyną jej śmierci. Czy mógł być to jej wiek? I tak, i nie. Z jednej strony, średnia długość życia słoni afrykańskich waha się między 60 a 70 lat, jednak istnieje wiele badań sugerujących, że w niewoli często nie dożywają one 40. roku życia. 

Smutne pożegnanie

“Tak niewiele wolnych najpiękniejszych gigantów pozostało na Ziemi. Co 15 minut jeden z nich jest bestialsko mordowany dla kości, która jest tylko atrybutem biologicznym słoni, nie ma innej wartości. Linda była charakterną dziewczyną ze słoniowego sierocińca. W Poznaniu znalazła dom i spełniła się jako ciotka młodego słonia, Yzika. Uwielbiała zabawki i droczenie się z opiekunami. Odeszła nagle i zostawiła wyłom w naszych sercach. Kochaliśmy ją. Niech biega wolna po niebiańskiej sawannie. Pozwólcie nam opłakać ją, dalsze informacje podamy w dniu jutrzejszym.” – napisali pracownicy poznańskiego ogrodu zoologicznego, by pożegnać słonicę, która była jego rezydentką od 2009 roku.

Linda urodziła się na wolności w Zimbabwe w 1986 roku. Kiedy jej rodzice zostali zamordowani przez kłusowników, słonica trafiła do safari parku Beekse Bergen w Holandii, a następnie do Poznania. Była najstarsza w stadzie i miała najbardziej pomarszczoną skórę oraz najdłuższą trąbę ze wszystkich samic.

“Linda, która przebywała w dużym stadzie w Holandii w zoo Beekse Bergen Safari Park, dobrze zna swoje miejsce w hierarchii. Jej charakter jednak sprawia, że niekiedy próbuje zająć miejsce innej samicy… Z reguły taka sytuacja kończy się przepychanką i donośnym trąbieniem, a w rezultacie i tak wszystko zostaje tak, jak było” – czytamy na stronie poznańskiego zoo.

Tematy:słonie

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Słonica Linda nie żyje. Dramatyczna akcja ratunkowa nie przyniosła rezultatów"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX