Aktywista: dr Tomasz Witkowski

Psychologia ma dziś ogromy wpływ na społeczeństwo – nie tylko dzięki pracy psychologów i terapeutów, ale też dzięki szkoleniom organizowanym przez firmy czy kampaniom informacyjnym, nakłaniającym do kupienia czegoś lub zmiany nawyków. Niestety, dziedzina ta nie zawsze bazuje na rzetelnych badaniach naukowych. Dr Tomasz Witkowski przekonał się o tym dość szybko.

– Najpierw chciałem zostać biologiem, oceanografem albo leśnikiem. W liceum zacząłem czytać książki filozoficzne i pomyślałem, że studiowanie psychologii będzie fajnym połączeniem filozofii i nauk przyrodniczych. Byłem w szoku, gdy okazało się, że istnieje np. pięć koncepcji osobowości, a prowadzący mówi ci, że możesz sobie sam wybrać tę, która ci odpowiada – wspomina.

Mimo tych wczesnych rozczarowań skończył studia, zaczął pracę uniwersytecką i pisanie doktoratu. – Zaczęło mnie zniechęcać to, że zajmuję się wąską dziedziną psychologii społecznej. Nie miałem też czasu, by czytać i pisać teksty o szerszej tematyce – mówi dr Witkowski. W 1995 r. założył firmę zajmującą się szkoleniami, głównie dla biznesu. Równolegle zaczął pisać pierwsze artykuły popularyzatorskie i książki. – To takie rozbudowane hobby – śmieje się.

Jego nazwisko stało się głośne w 2007 r. Udając nieistniejącą francuską psycholożkę Renatę Aulagnier wysłał do redakcji miesięcznika „Charaktery” artykuł „Wiedza prosto z pola”, wypełniony z pozoru mądrze brzmiącymi pseudonaukowymi bzdurami. Od tamtej pory napisał wiele książek demaskujących przekłamania w psychologii. Był też jednym z założycieli Klubu Sceptyków Polskich – organizacji zwalczającej pseudonaukę w różnych obszarach.

Jednym z nich są usługi terapeutyczne. – Z samą psychologią nie jest nawet tak źle, bo ona się jakoś reformuje pod wpływem krytyki naukowej. Natomiast psychoterapeuci są bardzo odporni na wiedzę i nowe badania, są przesiąknięci ideologiami. W stosunku do tego, co się dzieje w naukowej psychologii, to jest przepaść rzędu 50 lat – podkreśla dr Witkowski, który takim nadużyciom poświęcił książkę „Psychoterapia bez makijażu”. I przytacza historię pacjentki, której mąż zmarł w wypadku, a ona niewiele później trafiła do szpitala z nowotworem złośliwym. Psychoterapeuta próbował jej wmówić, że choroba wynika ze źle przeżytej żałoby.

Dr Witkowski kończy pracę nad nową książką, która ukaże się jednocześnie po polsku i po angielsku. Znajdą się w niej wywiady z najwybitniejszymi psychologami, w tym z Noamem Chomskym, Robertem Plominem, Elizabeth Loftus czy Danielem Kahnemanem. – Chcę w niej pokazać, że psychologia jest fantastyczną dziedziną z ogromnymi dokonaniami i możliwościami. Przecież to dzięki badaniom psychologów rozwinęła się np. sztuczna inteligencja. Ale chcę też zastanowić się nad tym, co zrobić z kryzysem, który rozpoczął się w 2011 r. i dotyczy problemów z powtarzalnością eksperymentów – mówi dr Witkowski. Książkę wyda za granicą szanowana oficyna akademicka Palgrave Macmillan.