Całość terapii ma nadzorować rehabilitant i to on będzie początkowo pokazywał pacjentowi, co i jak robić w klinice. Założenie jest jednak takie, że potem osoba z afazją będzie mogła kontynuować
rehabilitację w domu. – To koncepcja „hospital to home”, która zyskuje coraz większą popularność na świecie. Voic nie ma zabrać rehabilitantom pracy, tylko wspomóc ich i dać pacjentom możliwość
intensywnego korzystania z systemu – podkreśla Paweł Soluch. Abonament za korzystanie z Voic ma być tak skonstruowany, by pacjent płacił co miesiąc, jeśli chce kontynuować rehabilitację, a jeśli nie chce bądź nie może (bo np. jego uszkodzenia są zbyt głębokie), będzie mógł łatwo z niej zrezygnować i zwrócić urządzenie.

Testy systemu trwają już od pewnego czasu. – Pacjenci dopytują się, kiedy Voic będzie w końcu dostępny. Dziś mogę powiedzieć, że prawdopodobnie będzie to maj lub czerwiec 2020 r. Ale do niektórych pacjentów system trafi wcześniej, ponieważ będziemy prowadzić badania kliniczne, w tym z udziałem Polaków – zapowiada Paweł Soluch. W Neuro Device zainwestował fundusz Twiti
Investments, trwają rozmowy z kolejnymi inwestorami. Jest więc szansa, że prace nad Voic przyśpieszą, a system będzie dostępny na wielu rynkach zagranicznych.

Kategoria Edukacja - ROBOT EDUKACYJNY

firma LOFI Robot

Maciej Wojnicki ma ciekawy życiorys – studiował budownictwo wodne, przez wiele lat zajmował się muzyką, programowaniem i sztuką interaktywną, aż w 2014 r. założył firmę LOFI Robot, która zwyciężyła w kategorii „edukacja” naszego plebiscytu. – Robiłem sporo warsztatów dla dzieci związanych z kodowaniem i majsterkowaniem. W Trójmieście otworzyliśmy pierwszy w Polsce FabLab – pracownię do eksperymentowania z nowymi technologiami. I te roboty naturalnie pojawiły się jako fajny pomysł na edukację – wspomina.

Nauka programowania, zwłaszcza dla młodszych uczniów, jest często bardzo abstrakcyjna. Komendy na ekranie mniej przemawiają do wyobraźni dziecka niż maszyna, która porusza się i wykonuje nasze polecenia. – Można ją dotknąć, obejrzeć, powąchać. No i robot pokazuje też kontekst, czyli po co jest nam to programowanie. Np. możemy wyobrazić sobie, że mamy w domu jakieś urządzenie z czujnikami, które ułatwia nam życie – mówi Maciej Wojnicki.

Od początku produkty LOFI Robot wyróżnia wygląd. Duża część konstrukcji jest wykonana z wycinanej laserowo sklejki drewnianej. – Wielu ludzi ma wątpliwości, czy to wytrzyma kontakt z dziećmi, ale te elementy są solidniejsze niż się wydaje. Poza tym jeśli coś ulegnie zniszczeniu w szkole, w ramach gwarancji wymieniamy to na nowe. Do tej pory mieliśmy niewiele takich przypadków – wyjaśnia Maciej Wojnicki.

Pierwszy zestaw o nazwie Edubox, który pojawił się na rynku w połowie 2015 r., był zaprojektowany pod kątem rynku domowego oraz szkolnego. Niedawno zastąpił go nowy produkt – Codebox, przeznaczony przede wszystkim dla instytucji edukacyjnych. – Zrozumieliśmy, że praca w szkole wygląda inaczej niż w domu. Zawsze brakuje czasu, więc całość musi być na tyle łatwa w montażu i obsłudze, by nauczyciel mógł pokazać uczniom coś ciekawego w czasie 45-minutowej lekcji – wyjaśnia Maciej Wojnicki. I dodaje, że praca nad robotem edukacyjnym bardzo często polega na tym, by go uprościć: im mniej elementów mechanicznych i elektronicznych, tym lepiej, o ile oczywiście całość wciąż jest funkcjonalna i interesująca.

Maciej Wojnicki