Zaletą LOFI Robot są też ceny – zestaw można kupić za kilkaset złotych, podczas gdy np. robotyczne klocki Lego to wydatek znacznie przekraczający 1 tys. zł. – W Polsce nie mamy też za dużo konkurencji, natomiast jeśli chodzi o zagraniczne roboty wywodzące się z trendu makers movement, czyli technologicznego majsterkowania, nasze produkty mają zbliżone ceny – ocenia Maciej Wojnicki.

LOFI Robot chce dostarczać kompleksowe rozwiązanie dla szkół, obejmujące nie tylko same roboty, ale też szkolenia, scenariusze lekcji czy wsparcie. W planach firmy jest kolejna linia produktów przeznaczonych przede wszystkim do zabawy w domu, gdzie ważniejsze staje się majsterkowanie i eksperymentowanie. LOFI Robot udostępnia też instrukcje i kod źródłowy tym, którzy chcą samodzielnie zbudować robota.

– Projektując nasze roboty, korzystaliśmy z otwartych technologii, takich jak elektronika Arduino czy system programowania Scratch, więc takie podejście jest nam bliskie – mówi Maciej Wojnicki.

Kategoria Ekologia - PRZYSTANEK ANTYSMOGOWY

startup Degrum

Historia zielonego przystanku, który wygrał w kategorii „ekologia” Soczewek 2018, rozpoczęła się na plaży w Chorwacji. 

– Latem 2017 r. zadzwonił do mnie Kuba Szymanowicz, z którym znałem się z czasów studiów, kiedy działaliśmy w pokrewnych kołach naukowych. Wpadł na pomysł budowania przystanków wolnych od smogu – wspomina Krzysztof Dekarz, inżynier energetyk, specjalista od czystych technologii energetycznych, a zarazem jeden z założycieli Degrum.

Pierwszy projekt był jednak mało przyjazny dla użytkownika. Przypominał raczej szczelnie zamknięty kontener niż przystanek komunikacji publicznej.

– Na studiach w Portugalii nauczyłem się innowacyjnego podejścia do biznesu, którego podstawą jest ciągłe testowanie idei przez interakcje z potencjalnymi użytkownikami. Gdy rozpoczęliśmy konsultacje, szybko okazało się np., że przystanek nie może mieć drzwi, bo to nienaturalne i niepraktyczne – mówi Krzysztof Dekarz. Zamiast tego projektanci wykorzystali kurtynę powietrzną, która skutecznie chroni wnętrze przystanku przed zanieczyszczeniami z zewnątrz. O komfort użytkowników mają zadbać zaawansowane filtry powietrza. Pomyślano też o potrzebach pasażerów z niepełnosprawnością – z przystanku będzie mogła bez trudu skorzystać np. osoba na wózku.

Zielony przystanek ma specjalnie zaprojektowany system wentylacyjny, który sprawi, że oczekujący wewnątrz pasażerowie nie będą musieli wdychać zanieczyszczonego miejskiego powietrza.
Dach przystanku może zostać pokryty roślinnością.

Założyciele startupu muszą łączyć pracę nad projektem z pracą zawodową. Prototyp przystanku zbudowali w garażu i przekonali się, że podstawowe założenia się sprawdzają. Zaczęli zgłaszać się na konkursy dla startupów, pokazywali projekt na kongresach biznesowych. Przed wyborami samorządowymi wiele miast chciało, by Degrum postawiło na ich terenie pierwszy przystanek. Projektanci postanowili się jednak nie śpieszyć.

– Chcieliśmy dopracować produkt i mieć solidne podstawy działania firmy. Ale m.in. dzięki nagrodzie zdobytej w konkursie Smogathon będziemy mogli niedługo pokazać pierwszy w pełni funkcjonalny Zielony Przystanek, choć nie mogę jeszcze zdradzić lokalizacji – mówi Krzysztof Dekarz.

W trakcie rozmów z potencjalnymi klientami – przede wszystkim samorządami i agencjami reklamowymi – założyciele Degrum musieli też zrezygnować z części pomysłów. Przy zastosowaniu najlepszych materiałów przystanek kosztowałby nawet 150 tys. zł. Uproszczona wersja, pozbawiona m.in. porastających dach roślin, ma mieć cenę ok. 60 tys. zł. – Całość jest zaprojektowana tak, by w razie potrzeby można było łatwo rozbudować przystanek o nowe moduły, takie jak ogrzewanie czy klimatyzacja – podkreśla Krzysztof Dekarz.