Prędkość obliczeniowa prezentowana przez nowy komputer Google napędzany 54-kubitowym procesorem Sycamore zapewnia firmie ”kwantową supremację”. Tak przynajmniej określone zostało to w notatce na oficjalnym blogu firmy oraz pogłębionym artykule w czasopiśmie ”Nature”.

Nowa maszyna wprowadza nasz świat w erę komputerów kwantowych, zdolnych gromadzić i przetwarzać więcej informacji niż tradycyjne urządzenia. Wykorzystują do tego potencjał mechaniki kwantowej.

- Zwykły współczesny komputer bazuje na danych zapisanych jako ciąg zer i jedynek. Informacja dla nich może występować tylko w jednym z tych stanów. Albo zero, albo jedynka. Natomiast komputery kwantowe bazują na bitach kwantowych, kubitach, które jednocześnie mogą być kombinacją zer i jedynek. I ta różnica przekłada się na większą moc obliczeniową – wyjaśnia serwis ZDnet.

Kolejny krok, tłumaczy Google, to możliwie szybkie ”zbudowanie komputera kwantowego tolerującego awarie”.  Chodzi o rodzaj urządzenia które zaprojektowane jest tak, by pracować nawet w przypadku wystąpienia błędów lub zaistnienia awarii jego elementów. Wówczas firma wyjdzie poza sferę eksperymentalną i wkroczy ze swoją maszyną do świata zastosowań praktycznych, jak projektowanie superlekkich baterii dla samochodów i samolotów, czy nowych leków.

- Potrzeba lat ciężkiej pracy naukowej i inżynieryjnej na osiągnięcie potrzebnej do tego mocy obliczeniowej. Ale mamy już jasno naznaczony kierunek i chcemy ku niemu podążać – Google poinformował na blogu

Wieści o eksperymencie (był wyciek informacji przed premierą) porównującym prędkość komputera kwantowego z wydajnością superkomputerów spotkały się z krytyką części ekspertów i konkurencyjnych wobec Google firm. Najgłośniejszym echem odbił się wpis na firmowym blogu IBM zatytułowany ”O supremacji kwantowej”. Podpisani pod nim inżynierowie budujący własną kwantową maszynę przekonują, że Google znacznie zawyżył trudność zadania matematycznego postawionego swojemu wynalazkowi. Według IBM superkomputer potrzebowałby nie 10 tys. lat a 60 godzin na jego rozwiązanie.

- Bardzo prosimy wszystkich, by z dużą dozą sceptycyzmu traktowali informacje o tym, że komputer kwantowy dokonał czegoś, co dla klasycznego komputera jest niemożliwe – napisali autorzy komentarza.

Google broni się ustami swojego CEO, Sundara Pichai. Nie tylko powtarza on zapewnienia o skoku wydajności obliczeniowej liczonej w tysiącach lat, ale porównuje wynalazek swoich inżynierów do pierwszego samolotu braci Wright. – Ich maszyna wzniosła się tylko na 12 sekund, więc ciężko mówić o jej praktycznym zastosowaniu. Niemniej bracia pokazali, że samolot może latać – stwierdził w rozmowie z MIT Technology Review.