Według badania opublikowanego w “New England Journal of Medicine” [link] https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1917338 [/LINK], pierwszy raz udało się pokazać na poziomie całej populacji zbawienny wpływ szczepionki nie tylko na zmiany w komórkach prowadzące do raka, ale także wobec samego nowotworu.

- Jest to coś, co od dawna podejrzewaliśmy. Dopiero teraz jesteśmy w stanie pokazać na podstawie wyników ogólnokrajowych badań w jaki sposób szczepienia na HPV wiążą się wystąpieniem nowotworu szyjki macicy na poziomie poszczególnych osób – wyjaśnia Jiayao Lei, współautorka badania z wydziału Epidemiologii Medycznej i Biostatystyki Karolinska Institutet. [link] https://news.cision.com/karolinska-institutet/r/hpv-vaccine-effective-against-cervical-cancer,c3205408 [/LINK]

Takim wirusem zarazić się można poprzez kontakty seksualne lub wspólne korzystanie z przedmiotów służących do higieny osobistej, np. ręcznik czy bielizna. Wywoływany przez niego nowotwory zabijają ćwierć miliona kobiet rocznie. W ponad 100 krajach istnieją narodowe programy szczepień na HPV. Od sierpnia 2020 roku w Szwecji objęto nim także chłopców.

Znanych jest 120 odmian tego patogenu, z czego drogą płciową zarażamy się przy 40 z nich. W większości przypadków wirus HPV nie wywołuje żadnych objawów a samo zakażenie mija samodzielnie po dwóch latach. Niestety, niektóre typy powodują rozwój raka szyjki macicy. 

Do łagodniejszych zmian zalicza się rozwój kłykcin kończystych (brodawek wenerycznych) zlokalizowanych w pobliżu narządów płciowych. Mogą mieć one różny kształt, przybierając najczęściej formę grudek wielkości kilku milimetrów. Nie wywołują bólu, ale mogą być przyczyną swędzenia i pieczenia. Ich obecność sprzyja stanom zapalnym. Nieleczone mogą przeistoczyć się w nowotwór złośliwy.

Dotychczas prowadzone badania nad skutecznością szczepionki na HPV pokazały, że chroni ona przed samą infekcją, wystąpieniem kłykcin czy zmian na szyjce macicy mogących prowadzić do nowotworu szyjki.

Wiedza, której brakowało a Karolinska Institutet zdołał ją uzupełnić, to prowadzone na określonej populacji badania śledzące na poziomie jednostek związek między szczepionką a tzw. inwazyjnym rakiem szyjki macicy (najgroźniejszą formą choroby).

Badacze ze Szwecji przez 11 lat śledzili losy i stan zdrowia 1,7 mln kobiet w wieku od 10 do 30 lat. 500 tys. z nich było zaszczepionych przeciwko HPV, najczęściej koło 17. roku życia. O ile spośród nich tylko 19 zachorowało na raka szyjki macicy, to w grupie nieszczepionych tę chorobę miało 538 pań.

Policzono, że gdy szczepi się nastolatka przed 17. urodzinami, ryzyko tego nowotworu spada w jej przypadku o 88 proc. Gdy szczepi się kobieta mająca od 17 do 30 lat, ryzyko jest mniejsze o połowę (w stosunku do tych, które nie szczepią się wcale).

- Szczepienie w młodym wieku ma sens, bo zmniejsza ryzyko wystawienia na infekcję HPV. Szczególnie, że w żadnym stopniu nie pomaga, jeżeli kobieta zaraziła się wcześniej – zauważają naukowcy. Wirus brodawczaka ludzkiego może pozostawać w uśpieniu całymi latami.​