Lekka i dyskretna biała opaska ma dwa pola testowe. Użycie jest bardzo proste, przypomina test ciążowe, choć nie wymaga podróży do łazienki. Wystarczy nałożyć palcem kroplę drinka na jedno z pól testowych i poczekać około 2 minuty. Jeśli pole zabarwi się na kolor niebieski to znak, że w napoju jest aktywny składnik tabletki gwałtu.

„Spróbuj zachować dyskrecję. Jeśli ktoś dosypał czegoś do Twojego napoju, może Cię obserwować. Udaj się w miejsce, gdzie są inni ludzie i poproś o pomoc” - radzą na stronie dystrybutorzy opaski, firma LimeBands - „ Nie decyduj się na samotny powrót do domu. Wciąż niewiele przypadków przemocy seksualnej zostaje zgłoszone. Przestępcy pozostają bezkarni. Rozważ kontakt z odpowiednimi służbami, jeżeli jest to możliwe.”

Dwa pola testowe na opasce pozwalają na sprawdzenie dwóch drinków. Warto pamiętać, by nie zamoczyć wcześniej opaski (na przykład przy myciu rąk), bo nawet w kontakcie z czystą wodą substancje reaktywne na polu testowym się zużyją.

Źródło: Limebands

Opaska przeznaczona jest do wykrywania GHB, najpopularniejszej (choć niestety nie jedynej) substancji otumaniającej, którą chętnie stosują gwałciciele. Kwas 4-hydroksybutanowy stosowany był w medycynie do leczenia alkoholizmu, jako znieczulenie, bywa używany rekreacyjnie jako narkotyk. Jest także czynnikiem pobudzającym działanie hormonu wzrostu, przez co używają go niektórzy kulturyści. W dużych dawkach potrafi wywołać utratę świadomości i amnezję, co wykorzystują przestępcy. Dodatkowo jest wyjątkowo trudny do wykrycia we krwi, bo jest metabolizowany do wody i węgla.

Na pomysł opasek wpadła Niemka Kim Eisenmann i wprowadziła na rynek pod nazwą Xantus. W Polsce dystrybucją zajęła się trójka młodych ludzi z Krakowa. Reprezentująca firmę LimeBands Dominika Sysło przekonuje, że produkt ten skierowany jest nie tylko do kobiet. Zdarza się, że mężczyźni bywają odurzani w klubach by następnie obudzić się bez portfela lub z zupełnie wyczyszczonym kontem.

W odpowiedzi na rosnący rozgłos wokół opasek pojawił się komunikat Społecznej Inicjatywy Narkopolityki, organizacji pozarządowej zajmującej się problemem narkomanii. Jej członkowie zwracają uwagę na fakt, że opaska pozawala na wykrycie tylko jednej z kilku substancji, które stosuje się jako "pigułki gwałtu".

Źródło: SIN