Rozdzielczość, którą dziś traktujemy jako technologiczną nowinkę, już na początku przyszłej dekady ma stać się standardem. Czy jednak ma ona sens? Biorąc pod uwagę powyższe wyliczenia, gdyby 55-calowy telewizor posiadał rozdzielczość 8K, to optymalna odległość od ekranu powinna wynieść 55 centymetrów. Nawet odległość 116 centymetrów, w której zaczęlibyśmy odczuwać przewagę nad telewizorem 4K, wydaje się niewielka.

Odpowiedź tkwi więc w dużych ekranach. Przy 75 calach ta odległość to 1,5 m, wciąż wydaje się absurdalna, ale wracając do parametru PPI wynosi on tutaj tylko 117, dla 4K zaledwie 58. Zagęszczenie pikseli na 75-calowym telewizorze 8K jest zbliżone do zagęszczenia pikseli na 40-calowym ekranie 4K (odpowiedni
117 i 110 PPI). Przy dużych ekranach wzrost rozdzielczości jest więc wskazany. Zwłaszcza że chodzi też o to, aby w domowych warunkach doświadczać kinowych wrażeń, podobnie jak w salach IMAX, gdzie obraz praktycznie nas otacza. Takie też są dostępne obecnie pierwsze telewizory oferujące rozdzielczość 8K. Duże. Monitor 8K oferowany przez firmę Sharp ma przekątną 70 cali. Debiutujący na sklepowych półkach telewizor Samsung QLED 8K Q900R dostępny będzie w rozmiarach 65, 75, 82 i 85 cali.

Czy jednak przeciętny Kowalski będzie kupował takie telewizory? Rynkowe trendy pokazują, że w kategorii wielkość ekranu mamy do czynienia z tendencją zwyżkową. W 2006 roku, gdy do sprzedaży wchodziły telewizory Full HD, najczęściej wybierane były ekrany 32-calowe, w 2012 roku było to już 40 cali, a obecnie 97 proc. rynku telewizorów 4K stanowią te z ekranami o przekątnej 55 cali i większe. Takie też coraz chętniej kupują Polacy.

GIGANTOMANIA

Choć ogólna sprzedaż telewizorów na świecie mocno wyhamowała (rynek jest w stagnacji), to według analityków rynku z firmy IHS sprzedaż telewizorów 65-calowych i większych w ostatnich latach wzrosła o ponad 30 proc. W roku 2016 było to 8 milionów egzemplarzy, w 2017 r. 11,4 miliona, a szacuje się że w 2018 roku będzie to już 16 milionów. Rynek telewizorów 75-calowych ma według szacunków IHS wzrosnąć w 2018 roku, rok do roku o 47 proc. Wpływ na to mają oczywiście spadające ceny tak dużych urządzeń. Co prawda debiutujące ekrany 8K będą drogie, a wręcz bardzo drogie, ale 75-calowy telewizor 4K kupimy już za 6 tysięcy złotych. Jeszcze dwa lata temu kupno tak dużego wyświetlacza poniżej 10 tysięcy złotych było praktycznie niemożliwe. W chwili obecnej w szerokiej dystrybucji w Polsce jest 40 różnych modeli telewizorów 75-calowych.

Czy tak duże telewizory mają sens? Biorąc pod uwagę szacowaną rozdzielczość naszego wzroku, można odpowiedzieć twierdząco. Ale muszą zostać spełnione dwa warunki. Musimy zachować optymalną odległość fotela od ekranu, a sam wyświetlacz musi być wystarczająco duży, aby dostarczyć pożądanych wrażeń.
Zostaje jednak jeszcze kwestia samych treści. Na szeroki dostęp do materiałów w 8K przyjdzie nam jeszcze sporo poczekać. Na razie pozostaje upscaling, a do tego producenci zaczynają wykorzystywać sztuczną inteligencję w postaci zaawansowanych algorytmów opartych o uczenie maszynowe. A skoro już się skusiliście na nowy wielki telewizor, przed wyjściem do sklepu zmierzcie odległość od kanapy do ściany i weźcie kalkulator. Ponoć nie ma zbyt dużych telewizorów, tak jak nie ma zbyt szybkich samochodów.

Paweł Okopień jest dziennikarzem „iMagazine”, pasjonatem nowych technologii i specjalistą w dziedzinie telewizorów wysokiej rozdzielczości