Trail running z roku na rok zdobywa coraz większą popularność. Nic dziwnego, bowiem zdaniem ekspertów jest to najzdrowszy tryb biegania. A do tego pozwala połączyć przyjemne z pożytecznym. W czasie treningu możesz podziwiać piękne pejzaże czy zachwycać się otaczającą przyrodą. Poznaj szlaki prowadzące przez Szwajcarię, które sprawią, że pokochasz bieganie w terenie.

Trail running – jak sama nazwa wskazuje – to połączenie biegu i wędrówki szlakami turystycznymi. Niektórzy mylnie sądzą, że definicja odnosi się jedynie do szlaków górskich. Tymczasem trail running można uprawiać właściwie na wszystkich płaszczyznach – w lasach położonych na nizinach, na niewielkich wzgórzach, ale też w górach. Ważne, aby trasa (a przynajmniej jej przeważająca część) wiodła przez ścieżki o nieutwardzonej, naturalnej powierzchni.

O rosnącej popularności trail runningu najlepiej świadczy fakt, że w ciągu zaledwie 10 lat liczba trailrunningowych imprez sportowych na całym świecie wzrosła o… 1000 procent! Jeszcze w 2008 roku na całym świecie odbywało się zaledwie 160 biegów trailrunningowych. W 2018 roku zarejestrowano już ponad 1800 takich wydarzeń.

Biegacze z całego świata, którzy pokochali biegi w terenie podkreślają, że ten rodzaj treningu działa wręcz terapeutycznie. Obcowanie z naturą, a przede wszystkim oderwanie się od miejskiego zgiełku pozwala w znacznym stopniu obniżyć poziom stresu. Nie bez znaczenie pozostaje jakość powietrza, która – co oczywiste – zdecydowanie poprawia się poza miastami.

Trail running ma też ogromne zalety dla zdrowia fizycznego. Kiedy wybieramy nieutwardzaną ścieżkę, zyskują nasze stawy.

– Bieganie po twardym (asfaltowym lub betonowym) podłożu jest niewątpliwie restrykcyjne dla aparatu ruchu każdego człowieka, w szczególności osób starszych i otyłych. (…) Badania naukowe potwierdzają, że u osób trenujących w terenie biegi długodystansowe (4-12 km) po naturalnym podłożu, 3-4 razy w tygodniu, ryzyko urazów było minimalne – ocenia profesor Aleksander Tyka, kierownik Zakładu Fizjologii i Biochemii AWF w Krakowie.

Bieganie po nierównym terenie, choć może wymagać większej ostrożności, sprawia też, że nasze mięśnie wzmacniają się bardziej niż w przypadku biegów na bieżni czy po drodze asfaltowej. Angażuje bowiem więcej mniejszych, bardziej stabilizujących mięśni, na których polegamy w procesie propriocepcji (zmysł orientacji ułożenia części własnego ciała).

Rozpoczynając przygodę z trail runningiem warto właściwie ocenić swoje możliwości fizyczne i dostosować trudność szlaku do umiejętności. Destynacją idealną dla biegaczy na wszystkich poziomach zaawansowania jest Szwajcaria. Liczne trasy wiodące przez najpiękniejsze zakątki kraju sprawią, że pokochasz nie tylko szwajcarskie krajobrazy, ale też samo bieganie.

Sprawdź szlaki wybrane przez ekspertów w zakresie trailrunningu i znajdź coś dla siebie.

 

Trail running w Szwajcarii – trasy łatwe

 

1. Bettmeralp (22 km)

Ta pętla prowadzi gładkim szlakiem wzdłuż lodowca Aletsch – największego lodowca Alp, leżącego w kantonie Wallis. Lodowiec ten liczy 23 km długości i nawet 1000 metrów głębokości. Dziś ta rzeka lodu nie tylko oszałamia swoim rozmiarem, ale jest też przypomnieniem, jak kruche może to być piękno w dobie postępującego globalnego ocieplenia. Z trasy możesz podziwiać szczyty Aletschhorn, Matterhorn, Mönch, Weisshorn, Dom i Weissmies. W 2001 r. obszar Jungfrau-Aletsch został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

 

2. Jura – Wąwóz Areuse (21 km)

Prawdziwy urok tej trasy to fakt, że biegnie przez ciche zakątki kantonu Jura, wzdłuż łagodnie wijącego się szlaku przez majestatyczny las. Trasa startuje z Chambrelien, niedaleko Neuchâtel. Później czeka nas bardziej stromy odcinek, a potem znów zejście. Większość biegu odbywa się w wąwozie, przecinając mosty, w tym słynny kamienny Saut de Brot.

 

3. Flims (20 km)

Ta trasa powiedzie was przez Ruinaulta – wąwóz Renu, zwany Szwajcarskim Grand Canyonem (Wielkim Kanionem). Ruinaulta zawdzięcza swoje istnienie osuwisku, gdy 10 000 lat temu 10 000 milionów metrów sześciennych skały uderzyło z hukiem w dolinę. Niezwykłe formacje białych skał składają się tu na rumowisko, w którym Ren wyżłobił krętą drogą. Trasa w Films polecana jest szczególnie dla osób, które chcą rozpocząć swoją przygodę z trail runningiem.

 

 

Trail running w Szwajcarii – trasy średnie

 

1. Alpstein (13,5 km)

Pasmo górskie Alpstein wznosi się pośród pastwisk w pobliżu St. Gallen i jest pokryte labiryntem szlaków biegowych. Po wjeździe kolejką na Ebenalp szybkie zejście ze stacji prowadzi do miejsca startu szlaku, usytuowanego pod skałą wspinaczkową Weesen w kierunku Altenalp. Po dotarciu do grani szlak staje się wąski i kamienisty, z niewieloma miejscami do wyprzedzania. Widoki rozpościerające się ze szlaku zapierają dech w piersiach. Kolejne etapy trasy prowadzą nad brzegiem jeziora Seealpsee, a ostatnie kilometry wiodą przez las i stromym zejściem do Wasserauen.

 

2. Pizol (17 km)

Pięć słynnych jezior Pizol to idealne miejsca, aby zaczerpnąć tchu podczas biegu przez Alpy Glarneńskie. Trasa rozpoczyna się w schronisku Pizol, gdzie możesz dotrzeć kolejką linową. Co ważne bieg rozpoczyna się na wysokości powyżej 2 000 metrów n.p.m. Jednym z najbardziej malowniczych punktów na trasie jest bez wątpienia Wildseeluggen położone między dwoma jeziorami - Wangersee i Wildsee, słynącym z niezwykle lazurowej barwy. W trakcie biegu napotkasz jeszcze trzy inne jeziora Schottensee, Schwarzsee i wreszcie Baschalvasee.

 

3. Moléson (18 km)

Bieg trasą Le Moléson to łatwy sposób na ucieczkę z miasta. Na górze można podziwiać panoramiczne widoki na jeziora i równiny poniżej, a także wyższe szczyty w dalszej odległości. Le Moléson jest znanym szczytem w Prealpach Fryburskich. Trasę można rozpocząć w pobliżu popularnej restauracji Plan-Francey, do której dojeżdża kolejka linowa. Szlak biegowy wiedzie przez las, wzdłuż dróg rolnych i pierwszych zakrętów, za którymi czeka Le Moléson (2 002 m). Stamtąd trawiasty grzbiet prowadzi do Teysachaux (1909 m). Droga na szczyt jest kamienista i stroma, ale stosunkowo krótka.

 

Trail running w Szwajcarii – trasy wymagające

 

1. Fionnay (16 km)

Spokojna dolina Val de Bagnes w Alpach Pennińskich to raj dla biegaczy. Wspaniałe szlaki rozpościerają się we wszystkich kierunkach, z których każdy warty jest odkrycia. Te idealne szlaki biegowe prowadzą po stromych pastwiskach oraz w pobliżu lodowców i oferują przepiękne widoki na masyw Grand Combin i jego okolice. Z Fionnay bieg rozpoczyna się szlakiem rzecznym do małej wioski Bonatchiesse, gdzie rozpoczyna się wspinaczka do Col des Otanes. Stromy i nieugięty szlak prowadzi do lasu, a następnie wznosi się wysoko nad nim, otwierając na zielone zbocza. Szlak spłaszcza się wzdłuż kanału Bisse de Corbassière, a ostatni odcinek wiedzie przez las z powrotem do Fionnay.

 

2. Zermatt (20 km)

Szlak przebiegający przez Zermatt rozpoczyna się od stromej wspinaczki i zabiera biegaczy na nieco mniej uczęszczaną trasę nad miastem, z niesamowitymi widokami na Matterhorn. Po gładkim etapie szlaku, który wije się wzdłuż zbocza góry, możesz zatrzymać się w Trift i Zmutt, aby zaczerpnąć tchu. W Zmutt, małej 500-letniej wiosce możesz podziwiać urokliwe drewniane domki z kamiennymi dachami. Po opuszczeniu Zmutt szlak wiedzie w dół miasta, mija pasące się owce czarnonose i prowadzi do modrzewiowego lasu, zanim dotrze na główną ulicę Zermatt.

 

3. Lenk-Iffigenalp (19 km)

Szlak zaczyna się w popularnym wśród turystów Lenk w dolinie Simmental. Jeśli wybierzesz tę trasę, w czasie biegu będziesz mógł nacieszyć oczy widokiem soczyście zielonych pastwisk i turkusowych jezior. Zaczynając od stromego podbiegu przez las, szlak szybko wspina się na odsłonięte zielone pastwiska wycięte w klifie. Tu też możesz podziwiać wodospady Iffigfall. Szlak jest bardzo zróżnicowany pod względem nawierzchni i trudności poszczególnych odcinków. Szlak wiedzie do Wildhornhütte, dużej kamienno-drewnianej chaty z przyjemnym tarasem. Stamtąd biegnie do jeziora Iffigsee i jego kwiecistych pastwisk, gdzie zawraca.