Zrozumienie tego kto zamieszkuje nasze wnętrze i jak się w nim zachowuje może pozwolić nam znacznie lepiej walczyć z chorobami autoimmunologicznymi: od alergii aż po chorobę Parkinsona.  Przy okazji wraca jedno z najbardziej pierwotnych pytań, z którym zmagali się biolodzy, filozofowie, psycholodzy – co to znaczy być człowiekiem?

- Są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu – mówi o naszych mikro gościach profesor Ruth Ley z Instytutu Maxa Plancka – Twoje ciało to nie tylko ty.

Niezależnie od tego jak często się myjesz – całe twoje ciało jest pokryte populacjami malutkich sąsiadów. Są wśród nich wirusy, bakterie, grzyby, archeony. Najwięcej znajduje się w mrocznych zakątkach naszych wnętrzności. 

- Jesteś bardziej mikrobem niż człowiekiem - powiedział w rozmowie z BBC profesor Rob Knight z Uniwersytetu Kalifornii w San Diego.

To nie jest tak, że mamy jeden genom

Do niedawna sądzono, że stosunek komórek ludzkich do mikrobów to 1 do 10. Ostatnie, znacznie dokładniejsze analizy przedstawiają wynik korzystniejszy dla nas, ale genetycznie jesteśmy w mniejszości. Nasz genom, złożony z 20 tysięcy genów, tymczasem łącznie mikroby żyjące w nas mają 20 milionów swoich własnych genów. Nagle poczuliście się obco we własnym ciele prawda?

- To co czyni nas ludźmi to kombinacja genów mikroorganizmów z naszego wnętrza z naszymi własnymi – dodaje profesor Sarkis Mazmanian z Caltech – To nie jest tak, że mamy jeden genom, geny naszego mikrobiomu są drugim osobnym, który wzbogaca aktywność naszego. 

Krok po kroku nauka poznaje fascynujący wpływ naszych mikroskopijnych współlokatorów na organizm: niektórzy nas chronią, wspierają układ immunologiczny, inni produkują cenne witaminy. 

Właśnie teraz zmienia się podejście naukowców i lekarzy. Wcześniej można je było porównać do wojny, teraz prowadzi się badania nad tym jak wykorzystać i wzbogacić mikrobiom by jeszcze bardziej poprawił nasze zdrowie.

Szczepionki i antybiotyki były naszymi głównymi orężami na froncie walki z mikroorganizmami. Nie można nie doceniać ich kolosalnego znaczenia przy walce z ospą, polio i innymi chorobami.  

Jednak niektórzy naukowcy zwracają uwagę, że silne leki uszkadzają także kultury “dobrych” bakterii, bez których nasze zdrowie raczej się nie poprawi. 

Klucz do zrozumienia alergii?

- Mamy za sobą 50 lat świetnej roboty przy eliminacji chorób zakaźnych, ale jednocześnie mamy wzrost chorób autoimmunologicznych oraz alergii – mówi profesor Ley. 

Naszemu mikrobiomowi przypisuje się nie tylko wpływ na występowanie lub nie chorób, ale także stanów zapalnych, wpływ na skuteczność terapii nowotworów, a nawet depresji, otyłości i autyzmu. 

Eksperyment przeprowadzony na myszach przez profesor Knight przyniósł bardzo ciekawe rezultaty. Wychowane w prawie zupełnej sterylności zwierzęta nie miały praktycznie kontaktu z mikrobami.  - Byliśmy w stanie pokazać, że kontakt z mikrobiomem osób szczupłych i otyłych wpłynął na wagę myszy w zależności od tego który otrzymały – mówi naukowiec.  

Co więcej, zaszczepienie mikrobiomu szczupłej osoby grubym myszkom sprawiło, że schudły. Nie wiadomo jednak, czy podobny rezultat uzyskano by u ludzi. 

Jedno jest pewne – czeka nas zmiana podejścia nauki do naszych własnych współlokatorów i pasażerów, a słowa takie jak grzyb czy bakteria w naszym własnym kontekście przestaną być jednoznacznie negatywne. 

Trzeba się dogadać z sąsiadami. 

Źródło: BBC