To pierwszy przypadek ogłoszenia pandemii przez WHO od 2009 roku, kiedy mieliśmy do czynienia z grypą A/H1N1. W ciągu kilku miesięcy na całym świecie zmarło wówczas kilka tysięcy osób, w Polsce odnotowano 182 zgony. Pandemia trwała od 11 czerwca 2009 do 10 sierpnia 2010 roku.

- Pandemia nie jest słowem używanym lekko lub niedbale. Jest to słowo, którego niewłaściwe użycie może wywołać nieuzasadniony strach lub nieuzasadnioną akceptację zakończenia walki, prowadząc do niepotrzebnego cierpienia i śmierci – mówił na konferencji Tedros.

O pandemii w przypadku nowego koronawirusa mówiono już od dłuższego czasu, szczególnie po wybuchu nowego ogniska epidemicznego na terenie Włoch, gdzie do tej pory odnotowano już blisko 12,5 tys. zakażeń i 827 zgonów.

Wcześniej szef WHO nie chciał mówić o pandemii, aby – jak mówił – nie wywoływać paniki, która mogłaby być groźniejsza niż sama epidemia. Jednak przed kilkoma dniami na jednej z konferencji prasowych oświadczył, że koronawirus „może być pierwszą pandemią, którą można kontrolować”.

 

 

Epidemia a pandemia

Główna różnica między pandemią a epidemią to zasięg. O epidemii możemy mówić, gdy dochodzi do większej niż zazwyczaj liczby zachorowań na daną chorobę w określonym czasie i na ograniczonym obszarze. O pandemii – gdy epidemia staje się globalna, a co ważniejsze – zachorowania nie wywodzą się z jednego ogniska.

Cechami sprzyjającymi rozwojowi pandemii są przede wszystkim niska śmiertelność zarażonych i wysoka zaraźliwość. Istotnym czynnikiem jest także długi okres zaraźliwości. W tym czas zarażania przed pojawieniem się objawów chorobowych, który jest najgroźniejszy dla populacji.

Istotnym czynnikiem przyczyniającym się do powstania pandemii jest też brak naturalnej odporności populacji na nowy wirus.

Tym samym – przy wysokiej zakaźności, niskiej śmiertelności i do końca nieznanym czasie inkubacji wirusa – choroba może być lekceważona, co sprzyja jej rozprzestrzenianiu.

 

Etapy pandemii

Pandemia rozwija się w czterech etapach. Początkowo mamy do czynienia z epidemią o lokalnym zasięgu. W kolejnym etapie wirus pojawia się w kilku innych państwach na świecie. Trzecim – i jednym z kluczowych etapów – jest pojawienie się wtórnych ognisk chorobowych, w tym na tym samym kontynencie. Czwartym etapem jest powstawaniem masowych wtórnych ognisk epidemii na co najmniej dwóch kontynentach.

Biorąc pod uwagę, że pierwotnych ogniskiem epidemii koronawirusa jest Wuhan w chińskiej prowincji Hubei, a z kolejnym dużym ogniskiem mamy do czynienia we Włoszech – etapy te mamy za sobą od dawna.

Obecnie zakażenia koronawirusem potwierdzono już w 116 krajach. Na całym świecie zakażonych jest 126 tysięcy osób, zmarło 4 638 chorych, a 68 tys. zostało uznanych za wyleczonych.

Choć dotychczasowa wiedza na temat wirusa SARS-CoV-2 nie pozwala ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że „wyleczeni” pacjenci już nie zakażają i są bezpieczni. Tym bardziej, że odnotowano już przypadki ponownych zakażeń. A jeden z pacjentów w Chinach zmarł z powodu Covid-19 pięć dni po opuszczeniu szpitala jako wyleczony.