Media na świecie nie opisały dotąd sytuacji, gdy ktoś złapał SARS-CoV-2 zamawiając jedzenie na telefon. Czasami jest możliwość rozmowy z dostawcą na temat różnych metod odbioru. Popularna dziś jest opcja bezkontaktowa. Dostawca przywozi posiłek, dzwoni do mieszkania i stawia pod drzwiami.

Jeżeli ktoś boi się, że po drodze do domu ktoś kaszlnął na dostarczaną im przesyłkę można zawsze założyć jednorazowe rękawiczki w momencie odbioru jedzenia lub umyć ręce tuż po tym i bezpośrednio przed jedzeniem. Do tego warto używać własnych sztućców i szybko pozbyć się opakowania po konsumpcji.

Zakupy w sklepie

Sprzedaż żywności to jeden z obszarów, gdzie dobre praktyki dotyczące higieny są (a przynajmniej powinny) być normą. Czyste mycie rąk, powierzchni, narzędzi i przechowywanie w odpowiedniej temperaturze. Osoby pracujące przy dystrybucji i sprzedaży żywności muszą być zdrowe - zwykle dlatego też podlegają bardziej dokładnej kontroli.

Zawsze dobrze robić zakupy z własną siatką. Pandemia czy nie, powinniśmy myć świeże owoce i warzywa jeżeli zamierzamy je jeść surowe, bez poddawania temperaturze powyżej 60 stopni Celsjusza  (po 3 minutach w takiej ginie patogen). Przy okazji czyścimy je z brudu, pestycydów i mikrobów. Nie ma powodu myć jabłek mydłem – to dobre do czyszczenia rąk. W razie wątpliwości trzeba umyć ręce po wypakowaniu zakupów.

Wirusy, w przeciwieństwie do bakterii, nie mogą namnażać się na jedzeniu. Dlatego z czasem ich liczba będzie zmniejszać się. Poza wszystkim innym (taka jest teoria) zjedzony wirus zginie w kwasie naszego żołądka. Niestety, na razie brak jest dowodów mogących pomóc określić ryzyko zarażania się w sytuacji, gdy usta wchodzą w kontakt ze skażonym jedzeniem.