Zwana po angielsku blackout game (także fainting game, choking game albo scarfing) ”zabawa” wychodzi z tego samego założenia co, równie ryzykowna, asfiksja autoerotyczna. O ile fetysz, jedna z wielu seksualnych parafilii, dotyczy zwykle dorosłych, to roznoszące się po Tiku Toku wyzwanie było kierowane do wszystkich, niezależnie od wieku. Wystarczy podduszać się wystarczająco długo, aby odciąć mózg od tlenu, utracić świadomość i otrzymać „nagrodę” w formie mitycznego, paranarkotycznego haju. I naturalnie - polubień filmu. 

Choć Tik Tok oficjalnie ogranicza swoje usługi dla osób poniżej 13 lat, wnioskując już po krążących w nim nagraniach widać, że telefon z aplikacją trafia do wielu dużo młodszych dzieci. Tak było z małą Antonellą, która - jak pokazała w materiale włoska stacja – nagrywała dużo i regularnie brała udziału w kolejnych wyzwaniach. Niestety, także w blackout game.

Włoski Urząd Ochrony Danych (GPDP) wyjaśnił, że po śmierci 10-latki konieczne było podjęcie szybkich kroków. Nie pierwszy raz, co podkreśla GPDP. Jeszcze w grudniu agencja odnotowała kilka rażących przypadków omijania przez bardzo małe dzieci ograniczeń dotyczących rejestracji na Tik Toku. 

Właścicielom aplikacji zwrócono także uwagę na nieprzejrzystość informacji przekazywanych użytkownikowi oraz ustawienia standardowe aplikacji, nie spełniające krajowych wymagań dotyczących ochrony danych osobowych. Teraz zmarło dziecko.

Do czasu otrzymania przez agencję odpowiedzi na sformułowane już wcześniej zarzuty, zdecydowano o konieczności natychmiastowego zabezpieczenia bezpieczeństwa nieletnich obywateli Włoch którzy decydują się dołączyć do platformy. 

Z tego powodu agencja do 15 lutego zakazała europejskiemu oddziałowi chińskiej firmy ByteDance, właścicielowi Tik Toka, przetwarzania danych dotyczących użytkowników, których wieku nie można potwierdzić ponad wszelką wątpliwość i zgodnie z wymaganiami. Po 15 lutego agencja oceni wprowadzenie zmian, czytamy na stronie GPDP.

W komentarzu do decyzji urzędu, rzeczniczka Tik Toka we Włoszech napisała agencji Reuters, że „prywatność i bezpieczeństwo są absolutnymi priorytetami dla TikToka i stale pracujemy nad poprawą naszych przepisów, procesami przetwarzania danych i technologiami w taki sposób, by chronić użytkowników, tych najmłodszych w szczególności”.

Jak zauważył serwis Insider, według biura prasowego Tik Toka „na platformie nie znaleziono żadnych treści, które mogłyby zachęcić dziewczynkę do niebezpiecznego zachowania”. Niemniej, potwierdzają przyjęcie uwag włoskiej agencji i obiecują się dostosować.

Śmiertelna zabawa

20 stycznia ciało 10-latki z Palermo z paskiem na szyi odkryła w rodzinnej łazience 5-letnia siostra zmarłej. Ponoć wyjaśniła rodzicom, że jej starsza siostra próbowała wyzwania blackout game.

- Wiedzieliśmy, że wchodzi na Tik Toka oglądać filmy, na których ludzie tańczą. Nie wiedzieliśmy, że brała udział w jakiejkolwiek grze. Jak moglibyśmy sobie wyobrazić taki koszmar – ojciec dziewczynki powiedział włoskim dziennikarzom.

Według badań dotyczących depresji z 2019 roku, przynajmniej 1 na 10 nastolatków i młodszych dzieci brało udział w takiej niebezpiecznej „zabawie”. Prowadzący statystyki takich przypadkowych śmierci, Amerykanie odnotowali, że od 1995 do 2007 roku zabiło się tak 82 dzieci w wieku od 6 do 19 lat.