Soczewki Focusa odbyły się po raz ósmy. W odróżnieniu od innych wydarzeń tego typu w naszym plebiscycie wyróżnienia przyznajecie Wy – czytelnicy „Focusa”. W głosowaniu na stronie soczewki.focus.pl co roku wybieracie - przełomowe przedsięwzięcia naukowe i technologiczne. Na kolejnych stronach przeczytacie o najciekawszych tegorocznych innowacjach wyróżnionych w trzech kategoriach: technicznej, medycznej i informatycznej.

Jak się okazuje, Wasze typy się sprawdzają. O wynalazkach, które wyróżniacie, jest głośno nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Rok temu w kategorii innowacji medycznych triumfował Braster – urządzenie do termograficznego wykrywania raka piersi we wczesnym stadium. „To wynalazek w pełni polski. Stworzyli go naukowcy, którzy wpadli na pomysł wykorzystania ciekłych kryształów do wykrywania ognisk zmian nowotworowych” – wyjaśniała Maja Józefowicz, dyrektor marketingu Braster SA. Kobiety wykonują badanie samodzielnie, w domu i otrzymują diagnozę za pośrednictwem aplikacji mobilnej. Braster trafił do sprzedaży kilka miesięcy po otrzymaniu wyróżnienia w naszym plebiscycie. Polki kupiły tysiące takich urządzeń, a producent chce wejść z nim także na rynki zagraniczne. Nic dziwnego – czegoś takiego nie ma w ofercie nikt inny na świecie.

Sukces odniósł także Michał Mikulski z Zakładu Sterowania i Robotyki Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Zaprojektował robota, który pomaga w rehabilitacji pacjentów, wygrywając w Soczewkach Focusa 2013. Założona przez Mikulskiego firma EgzoTech produkuje dziś roboty Luna EMG, dzięki którym ćwiczenia rehabilitacyjne stają się fajną zabawą – pacjenci w ich trakcie grają w gry komputerowe.

Niektóre wynalazki potrzebują więcej czasu, by trafić na rynek. Soczewki Focusa 2014 w kategorii innowacji technicznej zwyciężył system ogrzewania i chłodzenia domu energią cieplną magazynowaną w ziemi, zaprojektowany na Politechnice Gdańskiej. W dachu budynku znajdują się rury pochłaniające ciepło i przekazujące je do podziemnego magazynu. Ten z kolei jest połączony z wymiennikami cieplnymi w ścianach. Jeśli w pomieszczeniach robi się zimno, energia spod ziemi jest kierowana do ścian. Gdy robi się gorąco, ściany pochłaniają nadmiar ciepła i kierują je do magazynu. Technologia jest niedroga, a oszczędności na rachunkach za ogrzewanie sprawiają, że wydatek na nią zwraca się po 3–5 latach. „Na początku maja zakończyliśmy badania w budynku testowym, które trwały od 2015 roku. Dotychczasowe wyniki są lepsze niż mogliśmy oczekiwać. Teraz przygotowuję wniosek patentowy i naukowe publikacje wyników” – opowiada dr Marek Krzaczek, jeden z pomysłodawców systemu. A to oznacza, że na premierę rynkową będziemy musieli poczekać jeszcze rok–dwa.