Szukanie nowych kierunków rozwoju ma zniwelować straty wynikające z sankcji nałożonych m.in. przez Stany Zjednoczone i generalną niechęć państw zachodnich do korzystania z urządzeń i rozwiązań technologicznych w których maczać może swoje palce chiński wywiad.

Trzeba pamiętać o jednym: hodowla świń w Chinach to wszystko, tylko nie nisza. Kraj ten jest obecnie jest największym producentem wieprzowiny na ziemi. Połowa świń na świecie znajduje się właśnie na farmach w tym kraju. Niektóre farmy w tym kraju to 12-piętrowe bloki z betonu w niczym nie przypominające obiektów znanych z Europy czy Ameryki Północnej.

Modernizacja systemów zarządzania tak dużą gałęzią przemysłu rolnego jest dobrym poligonem doświadczalnym dla rozwoju sztucznej inteligencji. Huawei zamierza skupić się na sposobach śledzenia poszczególnych zwierząt oraz, co szczególnie ważne w czasach epidemii zoonotycznego (odzwierzęcego) wirusa, na kontroli stanu zdrowia świń.

Choć wydawać się to może czymś niecodziennym, to algorytmy AI będą uczyć się rozpoznawać „twarze” świń oraz to jak dużo ruchu mają, co jedzą i czy w odpowiedni sposób przybierają na wadze. Jakkolwiek drastycznym wydawać się może to zestawienie, pamiętajmy, że Huawei przyłożył się do stworzenia systemu rozpoznającego ludzi o rysach Ujgurów spośród przechodniów na ulicy. Mówimy tu o mniejszości muzułmańskiej, z której 1,5 mln osób od 2019 roku przewinęło się lub nadal przebywa w tzw. obozach reedukacyjnych w prowincji Xinjiang (żyje tam 10 mln Ujgurów). 

- Hodowla świń to kolejny przykład w jaki Huawei rewitalizuje część z tradycyjnych branż z pomocą technologii ICT (Information and Communications Technology – red.) w celu zwiększenia zysków płynących z tychże branż w epoce 5G – wyjaśnił rzecznik prasowy Huawei.

Na polecenie Donalda Trumpa prowadzącego wojnę handlową z Chinami telekom z Państwa Środka został odcięty od istotnych technologii i komponentów potrzebnych do produkcji telefonów komórkowych korzystających z technologii 5G. Stany Zjednoczone wyjaśniły to dbałością o własne bezpieczeństwo.

Huawei ogłosił niedawno, że w 2021 roku wyprodukuje o 60 proc. mniej telefonów niż w roku poprzednim. Dostawcy podzespołów usłyszeli, że mogą spodziewać się jedynie zamówień potrzebnych do produkcji 70-80 mln słuchawek. W 2020 roku Huawei wyprodukował 189 mln telefonów, jednak sprzedaż w IV kwartale spadła rok do roku o 42 proc.

Według firmy badań rynku IDC, w konsekwencji amerykańskich sankcji chiński gigant spadł w ubiegłym roku na trzecie miejsce na rynku sprzedaży smartfonów. Pierwsze i drugie miejsce zajmują obecnie Samsung Electronics i Apple. W tym roku sytuacja będzie się jedynie pogarszać dla Huawei, bo nowy prezydent USA nie planuje znosić sankcji wprowadzonych przez poprzednika.

Wielka Brytania i inne kraje Europy, w tym Polska, chcą trzymać się jak najdalej od rozwiązań dla sieci 5G oferowanych przez chińską firmę. Eksperci od bezpieczeństwa wskazują na potencjalne zagrożenia dla infrastruktury przemysłowej i teleinformatycznej płynące z wykorzystania chińskich systemów powstających pod bacznym okiem wojska i wywiadu.

Poza systemami kontroli hodowli świń opartych o algorytmy sztucznej inteligencji, Huawei próbuje swoich sił także w przemyśle wydobywczym (górnictwie), chmur obliczeniowych, „inteligentnych” pojazdów i gadżetów codziennego użytku (zegarki, opaski sportowe etc.). Jeżeli chodzi o górnictwo, to koncernu zamierza zająć się przemysłem ciężkim w prowincji Shanxi. Ren Zhengfei, szef Huawei, wyjaśnił 9 lutego, że dzięki stosując algorytmy AI będzie można „zwiększyć wydajność i bezpieczeństwo przy jednoczesnym zmniejszeniu zatrudnienia”.

Zhengfei żartował nawet (szczerze mówiąc, to nie jesteśmy pewni, czy żartował), że „górnicy będą mogli nosić krawaty i garnitury do pracy”. - Przetrwamy nawet bez produkowania telefonów – dodał podczas otwarcia Laboratorium Inteligentnych Innowacji w Górnictwie Lab w Taiyuan.