Ustawa wejdzie w życie w maju 2020 roku, a rok później ma zostać otwarte centrum Recompose. Pomysłodawczynią projektu jest Katrina Spade, amerykańska projektantka, przedsiębiorczyni i aktywistka ekologiczna. W 2014 roku przedstawiła swoją pracę zatytułowaną „Urban Death Project” skupioną na ekologicznych formach pochówku.

Dzięki projektowi Spade otrzymała stypendia finansowane przez globalne organizacje proekologiczne, jednak ograniczało ją prawo. Do tej pory kompostowanie ludzkich zwłok nie było dopuszczalne.

 

 

Trumna wielokrotnego użytku

Recompose na razie można obejrzeć jedynie na wizualizacjach. Wnętrze zaprojektowano w zgodzie z naturą, a wśród sześciennych komór kompostowych mają rosnąć drzewa. Znajduje się tu też rodzaj patio, gdzie rodzina będzie mogła pożegnać zmarłego lub zorganizować uroczystość.

Ciała będą umieszczane w specjalnych naczyniach wielokrotnego użytku i pokrywane wiórami drzewnymi. Następnie naczynie trafi do jednej ze specjalnych komór.

„Ciała pokrywane będą wiórami i napowietrzane, aby zapewnić idealne środowisko dla naturalnie występujących drobnoustrojów i pożytecznych bakterii” – czytamy na stronie Recompose.

W ciągu 30 dni zwłoki w pełni przekształcą się w wartościową glebę, którą można będzie wykorzystać nawet w przydomowym ogródku, do czego zresztą zachęcają pomysłodawcy Recompose.

 

 

Powrót do natury

Głównym celem firmy jest ochrona miejskiej przestrzeni oraz środowiska. Zielony pochówek nie wymaga wygospodarowania stałego miejsca dla każdego zmarłego, jak w przypadku tradycyjnych pochówków z trumną. A w porównaniu do kremacji – generuje o wiele mniej dwutlenku węgla.

Założenia Spade potwierdziły pierwsze testy. Rekompozycji poddano ciała sześciu osób, co pozwoliło stwierdzić, że w czasie kompostowania zwłok do atmosfery uwalnia się aż o tonę dwutlenku węgla mniej niż w przypadku zwykłych pogrzebów. Przy czym wyliczenia obejmują cały proces, łącznie z produkcją trumny i nagrobka.

Jako dodatkową korzyść twórcy Recompose wskazują fakt, że w procesie kompostowania zwłok uzyskujemy bardzo dobrej jakości glebę. Będziemy mogli na niej na przykład posadzić drzewo, które będzie nam przypominało o bliskiej osobie.

Koszt rekompozycji zwłok oszacowano na razie na 5,5 tys. dolarów (ponad 20 tys. zł).