Sielankowy obraz tego, co odbywa się na ukwieconej łące, znamy z lekcji biologii i filmów w rodzaju „Pszczółki Mai”. Kwiaty produkują nektar, by zwabić zapylaczy: przede wszystkim owady, rzadziej ptaki (takie jak kolibry) czy nietoperze. Zwierzęta przy okazji słodkiego posiłku przenoszą pyłek na inne rośliny, dzięki czemu dochodzi do zapłodnienia i powstania nasion. W efekcie wszyscy są zadowoleni i harmonijna współpraca kwitnie.

Ten piękny obraz jest jednak dość daleki od rzeczywistości. Każda roślina chce bowiem, by zapylające ją zwierzęta odwiedzały tylko kwiaty tego gatunku, do którego ona sama należy. I żeby robiły to tak często, jak tylko się da - wówczas szanse na przeniesienie pyłku są największe. Z kolei zapylaczom zależy przede wszystkim na tym, by się najeść możliwie szybko i bez wysiłku, bo im dłużej są „na widoku”, tym większe ryzyko, że dopadnie je jakiś drapieżnik. W efekcie na łące trwa ostra rywalizacja - rośliny walczą między sobą o klienta zapylacza i jednocześnie próbują odstraszyć szkodniki, które chcą dobrać się do nektaru, nie oferując nic w zamian.

Przy ewolucyjnych podchodach wszystkie chwyty są dozwolone, więc nic dziwnego, że spotykamy się tu z wyrafinowaną bronią chemiczną.

Nektarowa matematyka

Im słodszy pokarm, tym więcej energii dostarcza. Matematycy z Massachusetts Institute of Technology obliczyli, że optymalna zawartość cukru w nektarze zależy od sposobu, w jaki owad się odżywia. Ten, który wylizuje pokarm, woli gęstszą konsystencję, natomiast gatunki wysysające go długimi trąbkami preferują mniej lepkie płyny. Dlatego nektar optymalny dla pszczoły czy mrówki jest znacznie słodszy niż ten przeznaczony dla motyla lub ćmy.

Zawartość procentowa cukru w nektarze optymalna dla różnych owadów: 52% - pszczoły, mrówki; 30% motyle, ćmy

Zieloni skąpcy

Kwiaty to kluczowa roślinna inwestycja, ponieważ zapewnia przetrwanie gatunku. Ich wytworzenie kosztuje dużo więcej energii niż liści i pędów. Na sam nektar niektóre rośliny - takie jak trojeść amerykańska - potrafią zużyć nawet jedną trzecią cukrów wytwarzanych przez nie podczas fotosyntezy.