PRACA DLA CZŁOWIEKA

Ponad połowa istniejących dziś profesji w ciągu 20 lat zniknie m.in. na skutek postępującej automatyzacji – wynika z badań naukowców z Oksfordu z 2013 roku.
„Kiedyś uważano, że znikną przede wszystkim zawody manualne, czyli tzw. niebieskie kołnierzyki. Wprawdzie w fabrykach już do tego doszło, ale nisko opłacana praca fizyczna jest przecież dalej potrzebna. Natomiast wiele z zawodów menedżerskich, a także te, pozornie wymagające wysokich kwalifikacji, rychło odejdzie do lamusa” – uważa prof. Dariusz Jemielniak, kierownik katedry MINDS Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie i wykładowca Uniwersytetu Harvada. – Decyzje inwestycyjne finansistów podejmowane będą przez algorytmy. Podobnie proste prace prawnicze czy teksty umów przygotują za nas wkrótce systemy sieci neuronowych.

Z rynku pracy znikną tłumacze czy taksówkarze. Dane nie będą zbierane przez ludzi, ale przez tzw. inteligentny pył, czyli roje urządzeń tak małych, że niewidocznych. Jednocześnie wiele zawodów będzie wspomaganych przez maszyny. Zdaniem dr Jeśman masowego bezrobocia obawiać się nie musimy. Technologia sprawi, że będzie nam wygodniej żyć, ale nas nie zastąpi. Czynnik ludzki powróci szybko jako głęboka wartość. Prognoza na 2020 rok najbardziej poszukiwanych przez pracodawców umiejętności, przedstawiona na ubiegłorocznym Światowym Forum Ekonomii w Davos mówi o takich, których maszynom póki co brak, m.in. o krytycznym myśleniu, elastyczności poznawczej czy kreatywności z gatunku „out of the box”. Będzie się też liczyć empatia.

 

WYRĘCZANI PRZEZ ROBOTY

O nowych zawodach zdecyduje nie tylko pojawienie się mnóstwa robotów, botów i aplikacji, ale też czynnik ekologiczny, jak zaśmiecenie środowiska, ale też czynnik ekologiczny, jak zaśmiecenie środowiska czy społeczny w postaci starzejącej się populacji. Eksperci od naukowego przewidywania przyszłości z nowojorskiej agencji reklamowej Sparks & Honey wymieniają między innymi takie profesje roku 2030 jak osobisty kurator cyfrowy (Personal Digital Curator) – specjalista, który doradzi, jak pokazywać życie prywatne i karierę zawodową w sieci. Na topie znajdą się również projektanci śmieci (Garbage Designers) zajmujący się wynajdywaniem sposobów na powtórne użycie sprzętów czy materiałów lub wręcz przeprojektowaniem całej firmy tak, by jej  produkty były łatwe do przetworzenia dla innych. Ważna profesja przyszłości okaże się ekspert ds. uproszczeń (Simplicity Designer), czyli konsultant pomagający firmom upraszczać ich działanie i funkcjonowanie.

„Potrzebni okażą się wreszcie humaniści, którzy z jednej strony zaopiekują się klientem, a z drugiej – staną się dla niego przewodnikami po dostępnej ofercie,
którą umiejętnie zindywidualizują i dopasują. Będą specjalistami od empatycznego wyjaśniania” – uważa dr Jesman. Choćby doradca ds. opieki zdrowotnej (Healthcare Navigator), czyli niezbędny doradca podczas nawigowania w labiryntach złożonych systemów opieki zdrowotnej. Na mapie zawodów pojawi się też nostalgista – skrzyżowanie projektanta wnętrz z opiekunem osób starszych, który pomoże stworzyć wystrój domu na wzór wybranej dekady z przeszłości. Przywiedzie ona wspomnienia pozytywnie wpływające na samopoczucie seniora.