Nowy ratunek dla rannych żołnierzy. Żel cynkowy to zbawienie na polu bitwy… i nie tylko

Między 2001 a 2011 rokiem aż 74 procent wszystkich obrażeń bojowych stanowiły urazy wybuchowe. Paradoksalnie jednak to nie sam wybuch doprowadza do największych uszkodzeń organizmu, a to, co dzieje się w nim już po wybuchu. Naukowcy postanowili zawalczyć z tym problemem, opracowując żel cynkowy.
...

Eksplozje w działaniach bojowych doprowadzają do paskudnych w skutkach obrażeń

Dla żołnierzy, którzy przetrwali eksplozję, prawdziwa walka o zdrowie często dopiero się zaczyna. Chociaż bezpośrednie obrażenia wybuchowe potrafią być druzgocące, to dopiero późniejsze komplikacje medyczne stanowią często większe wyzwanie niż sama rana. Proces leczenia bywa długi i wyczerpujący, a powrót do pełnej sprawności nie zawsze jest możliwy. Dlatego też naukowcy z University of Texas w Arlington podjęli się ambitnego zadania, które może zmienić standardy postępowania z tego typu urazami.

Czytaj też: Jak przewidzieć przyszłość? Matematycy odpowiadają, prezentująć MALP

Prowadzone przez 20 miesięcy badania skoncentrowały się na wykorzystaniu cynku, czyli pierwiastka od dawna znanego z właściwości regeneracyjnych, do ochrony i odbudowy uszkodzonych mięśni. Kluczowym aspektem tych prac jest walka z wtórnymi uszkodzeniami tkanek, które w medycynie wojskowej stanowią równie poważny problem jak pierwotna rana.

Wtórne uszkodzenia groźniejsze niż sama eksplozja

Mechanizm tego zjawiska jest złożony i polega na swoistym błędnym kole. Ratowanie życia rannego żołnierza wymaga natychmiastowego zatamowania krwawienia, co zwykle osiąga się poprzez zastosowanie opasek uciskowych lub specjalistycznych opatrunków. Takie postępowanie prowadzi jednak do niedokrwienia tkanek. W efekcie, gdy po pewnym czasie przywracany jest przepływ krwi, nagły przypływ tlenu wywołuje dodatkowe, często rozleglejsze zniszczenia. Zjawisko to znane jest w medycynie jako uraz reperfuzyjny.

Ratowanie życia żołnierza często wymaga użycia opaski uciskowej lub opatrunku, aby zatamować krwawienie, ale odcięcie krążenia może wywołać poważne niedokrwienie. Kiedy krew wraca, nagły przypływ tlenu może spowodować dalsze uszkodzenie tkanki – tłumaczy Zui Pan, profesor pielęgniarstwa w UT Arlington.

W praktyce oznacza to, że wtórne uszkodzenia spowodowane ograniczonym przepływem krwi, narastającym obrzękiem i rozwijającymi się infekcjami mogą zniszczyć znacznie więcej mięśni niż sama eksplozja. Na tym właśnie problemie skupia się zespół badawczy z Teksasu.

Innowacyjny żel cynkowy od naukowców nie tylko dla żołnierzy

Prace prowadzone przez profesor Zui Pan koncentrują się na żelu gelatin methacryloyl, a więc substancji zatwierdzonej już przez amerykańską Agencję Żywności i Leków, ale wzbogaconej dodatkowo o cynk. Podstawowym wyzwaniem w przypadku tego pierwiastka jest precyzyjne dawkowanie, ponieważ zbyt duża ilość może działać toksycznie na organizm. Innowacyjność tego podejścia polega na lokalnym dostarczaniu cynku bezpośrednio do uszkodzonej tkanki mięśniowej za pomocą specjalnego żelu, zamiast systemowego podawania pierwiastka w organizmie. Ma to zarówno chronić mięśnie przed wtórnymi uszkodzeniami, jak i stymulować ich naturalne procesy regeneracyjne. Sukces całego przedsięwzięcia zależy więc przede wszystkim od znalezienia optymalnego dawkowania, które będzie jednocześnie skuteczne i bezpieczne dla pacjentów.

Czytaj też: Krzem i algorytmy zamiast szkła. Nowa optyka zniszczy wyspy kamer w smartfonach

Chociaż pierwotnym celem badań jest pomoc żołnierzom, to potencjalne zastosowania opracowywanej technologii sięgają znacznie dalej. Zespół badawczy uważa, że ich przyszłe odkrycia mogą znaleźć zastosowanie w leczeniu cywilnych pacjentów cierpiących na rozległe urazy mięśniowe. Mowa tu między innymi o ofiarach poważnych wypadków komunikacyjnych, gdzie dochodzi do masywnych uszkodzeń tkanek. Kolejną grupą mogą być sportowcy z ciężkimi kontuzjami wymagającymi długotrwałej rehabilitacji. Technologia mogłaby również znaleźć zastosowanie w medycynie katastrof, gdzie dostęp do specjalistycznej opieki medycznej bywa ograniczony.

Czytaj też: Od protez po egzoszkielety. Opracowali sztuczne mięśnie, które ciągle się uczą i zmieniają

Długoterminowym celem projektu jest opracowanie metody na tyle prostej i bezpiecznej, aby można ją było stosować nawet w warunkach polowych. Bezpośrednie aplikowanie cynku na uszkodzoną tkankę mięśniową mogłoby zapobiegać wtórnym uszkodzeniom już w pierwszych, a więc krytycznych godzinach po urazie. Jeśli finalnie badania zakończą się powodzeniem, to żel z cynkiem dostanie szansę, aby stać się standardowym wyposażeniem apteczek medycznych zarówno tych wojskowych, jak i cywilnych służb ratunkowych. W medycynie urazowej, gdzie każda minuta od momentu urazu ma kluczowe znaczenie dla późniejszej regeneracji, takie rozwiązanie mogłoby oznaczać prawdziwy postęp. Trzeba jednak pamiętać, że od obiecujących badań laboratoryjnych do powszechnego zastosowania w praktyce klinicznej droga bywa długa i wymaga wielu dodatkowych testów oraz weryfikacji.

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

Pisze od 2016 roku na przeróżne tematy - od gier, po nowe technologie i na najpotężniejszych systemach wojennych kończąc. Poza tym tworzy gry i jest autorem książki fantasy pod tytułem Powrót do Korzeni.