Kobiety z odsłoniętym biustem, wojownicy wymachujący dzidami, szamańskie tańce wokół ogniska – to wszystko pic na wodę. Na tak „ustawianych” atrakcjach zarabiają biura turystyczne. A tubylcy i turyści wracają do domu ordynarnie zrobieni w konia. Gdyby reklamy z turystycznych folderów traktować poważnie, trzeba by uznać, że głównym zajęciem ludów z pustyni i puszczy była sprzedaż […]