Zwykle metoda jest ta sama – mozolne sporządzanie notatek, a następnie wertowanie ich… aż do skutku. To zabiera czas i, przyznajmy sobie szczerze, sprzyja drzemkom. Monotonia takiej czynności sprzyja rozkojarzeniu. W obecnych czasach dochodzą do tego jeszcze inne dystraktory, a zwłaszcza jeden, szczególnie mocny… Stres. Choć bezpieczeństwo i zdrowie stawiamy na pierwszym miejscu, to jednak nauka w trwającej niestabilnej sytuacji epidemiologicznej nie należy do najłatwiejszych. Co więc zrobić, by usprawnić – a może i nawet uprzyjemnić – cały mechanizm „zakuwania”?

1. Rozłóż naukę w czasie i podziel ją na mniejsze partie


Może są wśród Was ci, którzy pamiętają z maturalnych czasów wszystkie te memy uspokajające, że czas na naukę znajdzie się zawsze, nawet na 6 dni przed egzaminem, ba, nawet i noc przed! Niestety, nic bardziej mylnego! Śmiemy przypuszczać, że nawet Einstein mógłby mieć problem z „ogarnięciem” całego materiału w kilka-kilkadziesiąt godzin. Naukę zdecydowanie lepiej jest rozłożyć w czasie. Jasne, znajdą się  zarówno zwolennicy powtarzania tuż przed testem, jak  i zagorzali tego przeciwnicy. Wszyscy jednak powinni mieć na względzie wynik eksperymentu przeprowadzonego w 2009 r. Jego autorzy poprosili 2 grupy studentów, by uczyli się słówek za pomocą fiszek. Jedni mieli rozłożyć sobie proces nauki na następne 4 dni i uczyć się wszystkich słówek z listy. Drudzy mieli słówka pogrupowane na mniejsze partie, których uczyli się w sesjach… tyle że skumulowanych w przeciągu jednego dnia. Uczniowie z pierwszej grupy poradzili sobie zdecydowanie lepiej!

 

2. Przełóż praktykę nad teorię

Miał rację ten, kto kiedyś stwierdził, że praktyka czyni mistrza! Wiedzą to doskonale sportowcy, muzycy, malarze. Pora, by pamiętali o tym także i uczniowie. Najlepszym sposobem na naukę jest empiryzm. Oczywiście, nie zawsze takie „zapamiętywanie przez doświadczanie” jest możliwe, ale jeśli tylko byłaby ku temu sposobność – warto spróbować. Badanie z 2013 r. wykazało, że uczniowie, którzy kilka tygodni przed ważnym egzaminem wykonywali testy próbne uzyskali koniec końców lepszy wynik.

 

3. Unikaj biernego i powierzchownego czytania

… Czyli właśnie – nie bójmy się tego słowa – bezsensownego czytania podręczników i notatek. Zdaniem ekspertów to jedna z najgorszych metod efektywnego uczenia się! Potwierdzają to inne badania z 2009 r. Jedna grupa biorących w nich udział uczniów miała przeczytać tekst tylko raz, a następnie na jego podstawie wykonać test. Innym polecono dwukrotną lekturę. Wyniki obu grup niewiele różniły się od siebie nawzajem.

 

4. Nie bój się popełniać błędów

Bo na błędach człowiek uczy się przecież najlepiej. Powtarzasz materiał, nie znasz odpowiedzi na dane zagadnienie? Nie załamuj się, tylko sprawdź, poszukaj rozwiązania. Dzięki temu łatwiej i na dłużej je zapamiętasz. Przekonuje o tym w swojej książce „Failure: Why Science is So Successful” Stuart Firestein.

 

5. Testuj swoje możliwości

Quizy, fiszki, powtórki, wzajemne przepytywanie się… wszystkie chwyty dozwolone! Podobnie jak w przypadku wykonywania próbnych testów i uczenia się „schematu” egzaminu, tu również mamy szansę sprawdzić już – przynajmniej pobieżnie – przyswojoną wiedzę. Szczególnie pomocne jest powtarzanie w grupie, nawet rozmawiając przez telefon czy podczas konferencji na zoomie… Co ciekawe, ta metoda okazała się szczególnie skuteczna w przypadku uczniów z ADHD. Potwierdziły to niedawne badania z 2020 r.

 

6. Pamiętaj o obrazkach

Niezależnie od tego, czy czujesz się wzrokowcem czy nie, obrazki mogą okazać się skuteczne w nauce. Zdaniem badaczy z Washington University są w stanie pomóc w stworzeniu lepszej reprezentacji danego zagadnienia w naszej głowie. Zresztą, eksperyment z 2003 r. wskazuje, że wykorzystywane przez nas obrazki wcale nie muszą bezpośrednio nawiązywać do tematu, którego się uczymy – naukowcy dali uczniom tekst o pięciu naukowcach. Dla jednej grupy uczniów dodano do artykułu kreskówki. I tak np. fragment o Alfredzie Binecie opatrzony był ryciną kierowcy rajdowego z czapką na głowie (ang. bonnet). Uczniowie, którzy czytali teksty z załączonymi obrazkami uzyskali lepsze wyniki w finalnym teście.