Niektóre kraje nie boją się radykalnych rozwiązań. Galapagos wprowadza zakaz jednorazowych toreb plastikowych, Sri Lanka zakazuje styropianu, Chiny naciskają na używanie biodegradowalnych toreb. To jednak, według autorów raportu, za mało. 

Dokument w swojej konkulzji zwraca uwagę na fakt, że nawet jeśli dane państwo przyjmuje politykę walki z zanieczyszczeniami – potem brakuje konsekwencji w realizowaniu, ot wizerunkowa para w gwizdek. 

Stopień zanieczyszczenia plastikiem na całym świecie jest tak ogromny, że całe kanalizacje miast biednych krajów bywają zatykane odpadami. Odpady trafiają także do żołądków zwierząt hodowlanych. 

Raport wskazuje także na przypadki, gdzie polityka walki z plastikiem nie działa. Przykładem jest Kamerun, gdzie zabroniono plastikowych toreb jednorazowych, a gospodarstwa domowe dostają pieniądze za każdy kilogram zebranych do przetworzenia odpadów z tworzyw sztucznych. Niestety nie brakuje dowodów na to, że jednorazówki są tam przemycane. 

Przykłady pomysłów na walkę z plastikiem w różnych krajach:

  • Botswana – sprzedawcy dopłacają do jednorazowych siatek, ale zabrakło kontroli i konsekwencji w egzekwowaniu prawa
  • Erytrea – zakaz torebek plastikowych przełożył się na wyraźne odblokowanie sieci kanalizacyjnych
  • Gambia – zakaz toreb, które jednak “wróciły po politycznym impasie”
  • Maroko – zakaz toreb, 421 ton zatrzymanych w ciągu jednego roku i zastąpienie ich torbami wielorazowymi z włókien
  • Bangladesz – jest zakaz toreb, ale brakuje egzekwowania
  • Chiny – do 2008 używali trzech miliardów toreb rocznie. Obecnie jest tam zakaz cienkich siatek foliowych, a użycie spadło 60-80%. Nie dotyczy to jednak supermarketów 
  • Wietnam – dodatkowy podatek od plastikowych toreb, jak narazie nieskuteczny
  • Irlandia – podobny podatek doprowadził do 90% spadku używania 
  • Kenia – krowy w tym kraju średnio zjadały około 2,5 plastikowej torby w ciągu swojego życia. Obecnie jest tam całkowity zakaz plastikowych siatek. Za import i używanie grożą nawet lata więzienia. 

W raporcie można znaleźć także listę trzydziestu pięciu potencjalnych zamienników plastiku. Wśród nich są między innymi tekstylia z bananowców, białka kukurydziane, królicze futro, liście ananasów, trawa morska, a nawet pianka wytwarzana z grzybów. 

Niektóre z takich bioalternatyw okazują się przeciwskuteczne. Przykładem jest dramat lasów deszczowych, które stały się ofiarami gorączki oleju palmowego, potencjalnego zamiennika ropy naftowej. Masowo wycinane i wypalane odchodzą wraz z mieszkającymi tam zwierzętami, a zastępują je plantacje opłacalnych palm, z których olej miał... pomóc w ochronie środowiska.