Okuliści potrafią dziś z powodzeniem leczyć wiele chorób, ale są praktycznie bezradni w przypadku uszkodzenia nerwu wzrokowego czy utratykomórek siatkówki. Do takich zaburzeń może dojść wskutek urazu oka lub jaskry, na którą tylko w Polsce cierpi ok. 700 tys. osób. Czy można zastąpić zniszczoną gałkę oczną? – Do niedawna przeszczep całego oka był traktowany jak science fiction. Ale dzięki postępom w transplantologii i co ważniejsze – regeneracji nerwów – wreszcie jesteśmy w punkcie, kiedy tego typu operacje możemy zacząć rozważać jako wykonalne – mówi dr Vijay Gorantla z Uniwersytetu w Pittsburghu.

KAWAŁEK MÓZGU

Już w latach 20. XX wieku naukowcy wykazali, że oczy kręgowców można usunąć i przeszczepić z powrotem do oczodołu, nie tracąc przy tym zupełnie ich funkcji biologicznych. Jednak w przypadku chorego człowieka chodzi o to, by mógł on odzyskać wzrok w możliwie szerokim zakresie. A jest to bardzo trudne m.in. z powodu budowy nerwu wzrokowego, który łączy oko z mózgiem. Ma on 4–5 cm długości i zawiera od 770 tys. do 1,7 mln włókien nerwowych. I tak naprawdę nie jest nerwem, takim jak te w naszych rękach czy nogach, lecz częścią mózgu. A to oznacza, że zawarte w nim włókna nerwowe są bardzo delikatne i trudno jest je odtworzyć. – Podczas przeszczepu gałki ocznej trzeba przeciąć nerw wzrokowy, a potem połączyć włókna nerwowe oka dawcy z ośrodkami w mózgu biorcy. To bardzo skomplikowany zabieg, bo wiemy już, że te przecięte włókna nie są w stanie odrosnąć samoistnie – wyjaśnia prof. Jeffrey Goldberg, dyrektor Shiley Eye Center na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego. Uczeni muszą doprowadzić do tego, by neurony znajdujące się w siatkówce oka wytworzyły nowe kilkucentymetrowe włókna i połączyły się ponownie w z mózgiem.

Na razie naukowcy wykorzystują w tym celu leki eksperymentalne, takie jak FK506 czy 4-AP stosowany u osób cierpiących na stwardnienie rozsiane. Zespół naukowców pod kierownictwem dr Kii Washington z Uniwersytetu Pittsburgh wziął pod lupę geny odpowiedzialne za zdolność regeneracji nerwu wzrokowego, takie jak BAX. Pełni on ważną rolę w procesie apoptozy, czyli programowanej śmierci komórkowej. Gdy wyłączyli ten gen u szczurów, a następnie przeszczepili oko jednego zwierzęcia drugiemu, udało im się odtworzyć nerwy wzrokowe, a narząd działał prawidłowo przez dwa lata. Zwierzęta z wyłączonym genem BAX nie straciły żadnej z uszkodzonych komórek nerwu wzrokowego
– nawet rok po urazie – podczas gdy w normalnych warunkach komórki takie są usuwane z organizmu w ciągu trzech tygodni. – Myślę, że pierwszy przeszczep u człowieka przeprowadzimy najdalej za 10 lat.