Na całym świecie żyje ponad 150 tys. gatunków tych owadów. Zasiedlają wszystkie kontynenty poza Antarktydą. Kojarzą nam się przede wszystkim z bajecznymi kolorami, choć większość wygląda raczej niepozornie. Mają fascynujący cykl życiowy – z niezbyt atrakcyjnej gąsienicy przekształcają się w budzącą zachwyt postać dorosłą, zwaną imago. W przyrodzie nie są jednak tylko ozdobą. Stanowią pożywienie dla wielu gatunków zwierząt, pełnią także ważną funkcję owadów zapylających. Żeby nie było za słodko – jako gąsienice są wyjątkowo żarłoczne i często traktujemy je jak szkodniki. Przykładami mogą być znane powszechnie bielinki kapustniki czy mole.

Motyle fascynują od wieków. Bywają inspiracją dla artystów i wynalazców, ale przede wszystkim są wyzwaniem dla entomologów, studiujących budowę i zachowania tych delikatnych owadów.


1. Gatunki nocne udają dzienne (i na odwrót)

Większość z nas wie, że ćmy znacznie różnią się wyglądem od motyli aktywnych w ciągu dnia. Są jednak wyjątki od tej reguły. Gatunki nocne należące do zmroczników, np. gładysz czy oleandrowiec, kolorami nie ustępują motylom dziennym. Naprawdę niesamowicie prezentują się motyle z rodziny Urania, które do złudzenia przypominają pazie. W przeciwieństwie do większości ciem mają delikatny, wydłużony odwłok oraz duże skrzydła z ogonkami, które układają tak jak motyle dzienne.

Odwrotnie jest w przypadku kraśników. Są motylami dziennymi, ale wyglądem do złudzenia przypominają ćmy. Naukowcy długo uznawali je za gatunki nocne, które są aktywne w ciągu dnia.

 

2. Potrafią piszczeć

Niektóre ćmy odstraszają nietoperze, emitując ultradźwięki typowe dla motyli z rodziny niedźwiedziówek, wyjątkowo przez nietoperze nielubianych z powodu okropnego smaku. Natomiast zmierzchnica trupia główka poszła o krok dalej. W chwilach zaniepokojenia wydobywa z przełyku dobrze słyszalne piszczące dźwięki, które są w stanie przepłoszyć drapieżcę.

 

3. Wykorzystują skrzydła jako panele słoneczne

Jak wszystkie owady, motyle są zmiennocieplne. Jeśli ich ciała nie osiągną odpowiedniej temperatury (z reguły ok. 30 st. C), będą niezdolne do lotu. Dlatego często można zaobserwować, że odpoczywające motyle wygrzewają się na słońcu z rozłożonymi płasko skrzydłami. Zdecydowanie łatwiej mają gatunki o ciemnym ubarwieniu (jak Battus polydamas), ponieważ takie „panele słoneczne” skuteczniej gromadzą energię.

 

4. Udają drapieżników

Motyle potrafią się chronić przed swymi naturalnymi wrogami. Rusałka pawik siedząca ze złożonymi skrzydłami wygląda jak uschnięty liść pokrzywy. Aktywny nocą zawisak borowiec dostosował swoje barwy do deseni na korze drzew do tego stopnia, że gdy w dzień pozostaje w stanie spoczynku, staje się niemal niewidoczny. Inną formą ochrony jest mimetyzm, czyli udawanie innych, znacznie bardziej agresywnych gatunków. Przeziernik osowiec przypomina szerszenia, podobnie jak zmierzchnica trupia główka, która także straszy żółtoczarnym odwłokiem. Wspomniana wcześniej rusałka pawik potrafi zmylić przeciwnika rysunkiem kocich oczu na wierzchniej stronie skrzydeł. Motyle z rodziny Caligo – również dzięki kojarzącym się z oczami wzorom – przypominają siedzącą na gałęzi sowę.

 

5. Mogą dolecieć z Polski do Afryki

Nie wszystkie gatunki motyli zimują w chłodniejszych strefach klimatycznych. Niektóre – w tym rusałki, część perłowców, szlaczkonie i zawisaki – potrafią migrować na ogromne odległości, nie ustępując w tym ptakom. Znanym na całym świecie przykładem są amerykańskie monarchy, podróżujące masowo z Kanady do Meksyku. Jednak nasz rodzimy osetnik też jest wytrwałym lotnikiem. W ciągu roku pokonuje trasę długości nawet 14 tys. km! Tyle tylko, że nie robi tego ten sam motyl. Migrujące osetniki co jakiś czas robią sobie przerwę w podróży. Wówczas rozmnażają się i w dalszą drogę wyrusza kolejne pokolenie. Takich przystanków po drodze może być nawet sześć lub siedem. Migracja osetników nadal jest słabo zbadana, ponieważ nie podróżują one w dużych stadach, a ich obserwacja podczas lotu na dużych wysokościach jest znacznie trudniejsza niż w przypadku ptaków.

 

6. Żywią się padliną

Podstawą motylej diety jest nektar kwiatów. Brakuje w nim jednak soli mineralnych, które owady muszą pozyskać z innych źródeł. Mogą być nim fermentujące owoce, które spadły z drzew, ale również błoto (deszczówka wypłukuje sole z ziemi, dlatego motyle przy kałużach to dość częsty widok), odchody zwierząt czy nawet padlina. Tę ostatnią upodobała sobie zwłaszcza rusałka admirał o pięknym ciemnym ubarwieniu. Sole mineralne są potrzebne głównie samcom, ponieważ od tych substancji zależy jakość ich plemników.

 

7. Zachowują się jak kolibry

W Polsce można spotkać zwierzęta bardzo podobne do tych maleńkich ptaszków – to motyle z rodziny zawisaków. Sama ich nazwa wskazuje na wyróżniającą je umiejętność. W trakcie wysysania nektaru z kwiatów umieją zawisnąć w powietrzu, utrzymywane przez bardzo szybki ruch skrzydeł (nawet do 5 tys. uderzeń na minutę!). Ssawki zawisaków są wyjątkowo długie, co też kojarzy się z dziobami kolibrów. Motyle te często są jaskrawo ubarwione. Fruczak gołąbek, będący typowym przedstawicielem tej grupy, ma dodatkowo owłosiony odwłok, kojarzący się z pierzastym ogonem. Takie podobieństwa w przyrodzie noszą nazwę konwergencji i wynikają z identycznego przystosowania dwóch zupełnie różnych gatunków do podobnych warunków środowiska.

 

8. Żyją nawet przez 9 miesięcy

Dorosłe postaci motyli nie są zbyt długowieczne – giną najczęściej po 2–4 tygodniach. Są jednak wyjątki od tej reguły. W biciu rekordów motylom pomaga zima, a konkretnie hibernacja. Jeśli zapadają w nią osobniki dorosłe, mogą przeżyć nawet dziewięć miesięcy. W Polsce jednym z rekordzistów jest pospolity latolistek cytrynek. Wylęga się w lipcu, w sierpniu zapada w sen, a wiosną pojawia się jako jeden z pierwszych gatunków owadów. Wówczas przystępuje też do rozrodu.

 

9. Opanowały nanotechnologię lepiej od nas

Bajeczne kolory motyli przyciągają uwagę, ale nie zawsze są „prawdziwe”. Ich skrzydła same w sobie są pozbawione barw. Kolor to zasługa łusek, ułożonych jak dachówki. Gdy dotkniemy skrzydła motyla, osypują się one jak pyłek. Niektóre łuski, na pozór kolorowe, tak naprawdę są bezbarwne. Tak jest w przypadku występujących w Polsce mieniaków (np. strużnika i tęczowca) oraz tropikalnych motyli z rodzaju Morpho. Ich łuski wydają się niebieskie lub fioletowe, ponieważ mają specyficzną strukturę, widoczną dopiero pod mikroskopem. Są częściowo wypełnione powietrzem, dzięki czemu działają jak pryzmaty – rozpraszają białe światło, wydobywając z niego kolory, które zmieniają się zależnie od tego, pod jakim kątem na nie patrzymy. Ewolucja wyposażyła motyle skrzydła w struktury tak małe i tak złożone, że są one obiektem zazdrości specjalistów od nanotechnologii, którzy na razie mogą tylko pomarzyć o skonstruowaniu czegoś podobnego.


DLA GŁODNYCH WIEDZY:

» Ciekawe książki dla miłośników kolorowych owadów – „Obserwujemy motyle”, Josef Reinholf (PWRIL 1993), „Owady”, Henryk Sandner (PWN 1989)

» Strony poświęcone motylom – www.farmamotyli.pl, www.learnaboutbutterflies.com, www.butterfliesandmoths.org

» Polskie Towarzystwo Entomologiczne  – www.pte.au.poznan.pl