powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Pupile

AI wychodzi z ekranu. Aura chce zostać towarzyszem twojego psa

Kamery dla zwierząt od lat działają według podobnego schematu. Jestem w pracy, od czasu do czasu zaglądam do aplikacji i sprawdzam, co robi mój pies. Problem w tym, że taki monitoring w rzeczywistości rozwiązuje niewiele. Pozwala jedynie obserwować zwierzę, które często przez większość dnia czeka na mój powrót. Firma Tuya Smart uważa, że czas na kolejny krok. Zamiast kolejnej kamery czy inteligentnego podajnika karmy oferuje robota Aura – urządzenie wykorzystujące sztuczną inteligencję do interakcji ze zwierzętami.

J
Joanna Marteklas
1h temu·3 minuty·
AI wychodzi z ekranu. Aura chce zostać towarzyszem twojego psa
Chcesz czytać więcej treści jak „AI wychodzi z ekranu. Aura chce zostać towarzyszem twojego psa"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Według producenta ma on nie tylko obserwować pupila, ale także bawić się z nim, monitorować jego zachowanie i reagować na oznaki stresu lub samotności. Co ciekawe, sam robot może być jedynie początkiem znacznie większego trendu. Tuya Smart traktuje Aurę jako pierwszy krok w kierunku tzw. Physical AI, czyli sztucznej inteligencji, która nie funkcjonuje wyłącznie na ekranie smartfona czy komputera, lecz działa w świecie fizycznym.

Robot zamiast kamery to nie jest nowy pomysł

Na rynku mamy już sporo podobnych rozwiązań, ale podoba mi się, że każdy z producentów stara się podejść do tego tematu po swojemu. Aura została wyposażona w moduł komunikacji głosowej, system zabawy i karmienia oraz stację dokującą, która pełni również funkcję automatycznego uzupełniania pokarmu. Trochę jak robot sprzątający, bo działa on na podobnej zasadzie, chociaż tutaj, zamiast zbierania czegoś z podłogi, robot może coś rozrzucać.

Ciekawym elementem projektu są również animowane oczy wyświetlane na ekranie, które zdecydowanie nie kojarzą mi się z monitoringiem, tylko raczej z maszynami towarzyszącymi, choć w sumie Aura trochę do tego służy. Projektanci chcieli też, by interfejs przypominający twarz był trochę bardziej przyjazny dla zwierzęcia, dzięki czemu łatwiej nawiązywałoby ono interakcje. Co prawda wątpię, by mój pies na to zareagował, bo jest kompletnie anty-technologiczny (nie interesuje go nawet psia telewizja, jakby ekrany w ogóle nie istniały), ale sporo zwierzaków na pewno to przekona.

W przeciwieństwie do klasycznych kamer robot nie pozostaje w jednym miejscu

Aura porusza się po domu, wykorzystując technologie V-SLAM, podwójną wizję binokularną oraz system rozpoznawania obiektów AIVI. Dzięki temu może samodzielnie mapować pomieszczenia, omijać przeszkody i lokalizować zwierzęta. Gdy poziom energii spadnie, wraca do stacji dokującej, a po naładowaniu kontynuuje pracę i znów śledzi naszego pupila, dając nam znać, gdy ten coś nabroi albo po prostu słodko śpi na dywanie.

Robot wykorzystuje również kilka modeli generatywnej sztucznej inteligencji, które mają odpowiadać za zmianę zachowania w zależności od sytuacji i potrzeb zwierzęcia. No właśnie, bo siłą Aury jest możliwość analizy zachowań zwierząt. Według Tuya Smart system potrafi interpretować dźwięki oraz ruchy pupila i na tej podstawie oceniać jego stan emocjonalny. Trochę taki tłumacz dla pupila, który na pewno każdemu właścicielowi by się przydał, bo czasem ciężko ocenić różne sygnały. Aura ma rozpoznawać między innymi oznaki znudzenia, ekscytacji, niepokoju czy stresu, a następnie przesyłać właścicielowi raporty do aplikacji mobilnej.

Oczywiście nie ma co na tym polegać w stu procentach, bo rozpoznawanie emocji przez sztuczną inteligencję pozostaje jednym z bardziej kontrowersyjnych obszarów rozwoju AI, a skuteczność takich rozwiązań często trudno zweryfikować poza materiałami producenta. Mimo wszystko myślę, że czasem może to przynajmniej dawać pewne wskazówki, bo niektóre zachowania są dla zwierząt mocno uniwersalne.

Czytaj też: Zabawa z psem i kotem to nie fanaberia. Coraz częściej widzę, jak bardzo jej brakuje

Idealnie nie jest, ale to ograniczenia, które doskonale znają wszyscy właściciele nie tylko podobnych gadżetów, ale też robotów sprzątających. Urządzenie musi mieć odpowiednie warunki go poruszania się. Małe, mocno zagracone mieszkania, wysokie progi czy wielopoziomowe wnętrza na pewno będą ograniczać jego możliwości. Jeśli więc marzy się wam taki pomocnik, musicie o tym pamiętać

To nie jest tylko gadżet dla zwierząt

Tego typu gadżety są projektowane tak, by służyły obu stronom. Aura nie jest więc tylko robotem dla psa i kota, ale też dla właściciela, który dzięki niej może zachować spokój ducha, trzymać rękę na pulsie, a może też trochę ograniczyć wyrzuty sumienia, że znów siedzi w pracy po godzinach. Jednak jeśli nie może wyrwać się z pracy, to lepiej, gdy zwierzak ma się czym zająć i trochę się pobawi, niż siedzi samotnie w cichym domu. Trzeba tylko pamiętać, że chociaż może pomóc ograniczyć nudę lub zapewnić dodatkową stymulację, to na pewno nie zastąpi spacerów, zabawy i codziennej uwagi właściciela.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „AI wychodzi z ekranu. Aura chce zostać towarzyszem twojego psa"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX