11.

Nadal nie wiadomo, czy to właśnie Einstein był jednym autorem swoich słynnych prac. Kontrowersje rozgorzały po opublikowaniu listów Alberta do pierwszej żony. Naukowcy zgadzają się co do tego, że Einstein podziwiał inteligencję Milevy. Wiadomo także, że w liście do niej z 1901 roku zawarł dość znaczące zdanie: „Ależ będę szczęśliwy i dumny, kiedy będziemy razem i będziemy mogli uwieńczyć sukcesem nasze prace nad względnością ruchu”. Podobnych cytatów jest wiele. Część badaczy widzi w nich dowód na naukową współpracę małżonków.

12.

Kontrowersji w sprawie autorstwa prac naukowych z 1905 roku jest więcej. Autor eseju biograficznego pod tytułem „Ms. Einstein” Evan Harris Walker dotarł do prasowej informacji, opublikowanej w 1956 roku (czyli zaledwie rok po śmierci Einsteina). Wynika z niej, że fizyk Abram Joffe – będąc młodym asystentem Wilhelma Roentgena, członka rady wydawniczej prestiżowego czasopisma „Annalen der Physik” – miał okazję widzieć złożony do druku rękopis szczególnej teorii względności. Pamięta, że był on podpisany Einstein-Marity. Marity jest zaś węgierską formą nazwiska Marić! Mileva używała go jedynie w oficjalnych dokumentach

13.

Mimo wielokrotnych nominacji to nie szczególna teoria względności przyniosła Einsteinowi nagrodę Nobla. To najwyższe naukowe wyróżnienie naukowiec otrzymał dopiero kilka lat później za wyjaśnienie efektu fotoelektrycznego. Uczony nigdy nie odebrał nagrody osobiście i  się nią nie chwalił.

14.

Zdaniem prof. Umberto Bartocciego z Uniwersytetu w Perugii najsłynniejszy wzór fizyczny świata E=mc2 nie jest autorskim odkryciem Einsteina. Noblista opublikował go w  roku 1905 w  pracy „Czy bezwładność ciała zależy od zawartej w nim energii?”. Jednak już 2 lata wcześniej formułę tę podał Olinto De Pretto, przemysłowiec i samouk z Wenecji Euganejskiej.

15.

Nie ma dowodów, które potwierdzają, że Einstein znał pracę Olinto De Pretto. Wiadomo jednak, że Einstein doskonale znał język włoski i zamieszczał w magazynie „Annalen der Physik” recenzje ukazujących się po włosku artykułów naukowych z zakresu fizyki. Zdaniem prof. Bartocciego artykuł włoskiego samouka nie mógł więc ujść jego uwadze.