Proszek rozpuszcza się w wodzie i w ten sposób uzyskuje się alkoholowy koktajl. Zdaniem ekspertów wprowadzenie do obrotu sproszkowanego alkoholu niesie za sobą ryzyko, że sięgną po niego nieletni, a po drugie, że alkohol będzie teraz częściej spożywany w miejscach, w których jest to zabronione.

Amerykański rząd właśnie wyraził zgodę na sprzedaż alkoholu w proszku. Na początek klienci będą mogli wybierać spośród czterech podstawowych "smaków" - wódka, rum, cosmopolitan i margherita. Produkt będzie dostępny w sklepach od czerwca na terenie Stanów Zjednoczonych. Już teraz jednak władze niektórych stanów zapowiadają, że nie dopuszczą do sprzedaży alkoholowego proszku. Południowa Karolina, Louisiana, Vermont już jej zabroniły.

Zdaniem prawodawców sproszkowany alkohol będzie można znacznie łatwiej przetransportować niż płynny, przez co szybko trafi on do miejsc, w których dziś jest zakazany ( w tym m.in. na wszelkiego rodzaju szkolne wydarzenia i imprezy). 

Producent nowego proszku podkreśla jednak, że saszetka sproszkowanego alkoholu będzie miała ok. 10 x 15 cm, więc nie tak łatwo będzie ją przeoczyć. Zdaniem producenta nie warto także martwić się o wciąganie proszku np. przez nos. Wywołuje to tak silne pieczenie, że raczej nikt nie będzie próbował tej metody. „Obojętnie, w jakiej postaci dostępny jest alkohol. Ci, którzy chcą go nadużywać, zawsze znajdą na to swój sposób" - podkreśla na swojej stronie internetowej producent proszku.