Alternatywka”, jak tłumaczy jury konkursu, oznacza „dziewczynę o alternatywnych upodobaniach i zachowaniach”. Ta krótka definicja pozwala na szeroką interpretację, bo alternatywne może być wszystko, co odbiega od poglądu i upodobań większości. Kolorowe włosy, krzykliwe kolory, ekstrawagancki ubiór, kolczyki – to tylko niektóre cechy, które mogą charakteryzować „alternatywkę”.

 

Doczekała się ona swoich przeciwieństw, czyli „konsewatywki” oraz formy męskiej, czyli „alternatora” albo „alternatywa”. Kariera tego słowa bezsprzecznie związana jest z modą na „alternatywny” wygląd w głównych nurtach muzyki pop – choćby z postacią Billie Eilish – ocenia Bartek Chaciński.

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

portland omw to you rnnnn➡️

Post udostępniony przez BILLIE EILISH (@billieeilish) Maj 30, 2019 o 5:33 PDT

 

 

Na podium plebiscytu znalazły się także „jesieniara” i „eluwinia”. Najpopularniejsze w szerokim użyciu wydaje się określenie „jesieniara”. Także uznana przez jury za najciekawszą i najtrafniejszą definicja dotyczy właśnie jesieniary. 

 

Jesieniara to słowo określające osobę (mężczyznę bądź kobietę, jest to słowo bez przynależności płciowej) uwielbiającą porę roku jesień. Prawdziwe jesieniary charakteryzuje wykonywanie typowo jesiennych czynności, czyli siedzenia pod kocem w ciepłych ubrankach z gorącym kubkiem dowolnego napoju” - napisał jeden z głosujących.

 

W praktyce na „jesieniarę” składają się grube swetry, ciepłe koce, gorąca herbata lub czekolada i romantyczne zdjęcia na tle jesiennego krajobrazu. Taki też obraz wyłania się po wpisaniu tagu #jesieniara na Instagramie.

 

Najtrudniej odgadnąć sens trzeciego słowa roku - „eluwinia”. Okazuje się, że to rodzaj młodzieżowego przywitania, które powstało z przekształcenia słów halo i elo. Za jego popularnością stoi youtuber Kacper Blonsky, który nagrał piosenkę pod takim tytułem.

 

Moda szybko mija

W tym roku jury plebiscytu w składzie Marek Łaziński, Ewa Kołodziejek, Anna Wileczek i Bartek Chaciński otrzymało 41 tys. zgłoszeń.

 

Wśród powtarzających się najczęściej, znalazł się też popularny ostatnio zwrot „ok, boomer”. – Spośród nowych nazw gramatycznie męskich (odnoszących się do obu płci) uwagę zwraca boomer, ironiczna nazwa osoby starszej, reprezentującej pokolenie baby boom. Boomer jest podstawą komentarza „OK, boomer”, który definiuje poglądy rozmówcy jako niedzisiejsze – komentuje Marek Łaziński.

 

Zgłoszone do plebiscytu „młodzieżowe słowa” zaskakują inwencją słowotwórczą i bogactwem skojarzeń, ale także trafnością obserwacji. Dobrze im w realu i w Internecie. W dodatku muszą być jak „pocisk” wystrzelony w rzeczywistość: mocne (jak JD) i celne (jak cringe, krindż, krindżowo), i o dużej sile rażenia (madka z bombelkiem) – podsumowuje młodzieżowy język Anna Ewa Wileczek.

 

W ubiegłych latach w plebiscycie wygrały m.in. słowo dzban” i „odjaniepawlać”. Młodzieżowe słowa jak szybko zyskują popularność, tak szybko są zastępowane przez inne. Moda szybko mija, a język pozostaje płynny.