Amerykanie analizują nagrania tajemniczych obiektów. Trwa polityczna debata nad UFO

Kiedy analizami tego typu materiałów zajmują się anonimowi internauci, to możemy mówić o teoriach spiskowych, ale w tym przypadku tematem zainteresowali się przedstawiciele najwyższych amerykańskich władz.

Przedstawiciele Pentagonu przemawiający na pierwszym od lat 60. publicznym przesłuchaniu w sprawie UFO zaprezentowali światu nowe nagranie, na którym widać metaliczną kulę przelatującą w niewielkiej odległości od wojskowego odrzutowca. Obiekt ten rozwija przy tym hipersoniczną prędkość. 

Głównym tematem przesłuchania był natomiast raport Pentagonu z czerwca ubiegłego roku, który ujawnił, że od 2004 roku piloci Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych zgłosili 144 obserwacje UAP, czyli niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych. Większość z nich została uznana przez Departament za prawdopodobnie ukazujące fizyczne obiekty. Nie ma więc mowy o artefaktach czy uszkodzeniach nagrań.

144 obserwacje objęte analizami

Jak przyznał zastępca dyrektora ds. wywiadu marynarki wojennej Scott Bray, od czasu publikacji raportu liczba zgłoszonych obserwacji UAP znacząco wzrosła. Obecnie przekracza już 400, a tego typu incydenty, często mające miejsce w pobliżu wojskowych obiektów, okazują się występować z wysoką częstotliwością. 

Jeśli chodzi o 144 przypadki objęte raportem, 18 cechowało się wyjątkowo nietypowymi zachowaniami. Te niezwykłe obiekty wydawały się, jak wyjaśniają autorzy, pozostawać nieruchome przy wietrze, poruszać się pod wiatr, gwałtownie manewrować lub poruszać się ze znaczną prędkością, bez dostrzegalnych środków napędowych. Na jednym z nagrań dostarczonych przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych widać też kuliste UFO, które unosi się w powietrzu, by w pewnym momencie zanurzyć się w oceanie. 

Ronald Moultrie, doradca Sekretarza Obrony, dodał, iż Pentagon nie może wykluczyć, że obserwacje te mogą mieć związek z życiem pozaziemskim. Z drugiej strony, Bray odrzucił scenariusz, w którym UAP miałyby pozaziemskie pochodzenie. Jak dodał, nigdy nie znaleziono żadnych materiałów ani wraków, a piloci Marynarki Wojennej nie podjęli prób komunikacji z tymi tajemniczymi obiektami. Co ciekawe, Chińczycy również dokonali podobnych obserwacji, a nawet utworzyli grupę zajmującą się badaniem poszczególnych przypadków. 

Pierwsze od ponad 50 lat tego typu śledztwo

I choć amerykańskie władze starają się wprowadzić nieco przejrzystości do swoich działań poświęconych UFO, to nie możemy jeszcze mówić o pełnym odtajnieniu informacji. Część danych pozostaje tajemnicą, a po przesłuchaniu publicznym odbyło się drugie, zamknięte i zarezerwowane dla niejawnych informacji. Ostatnie tego typu dochodzenie odbyło się w 1969 roku, kiedy to Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych prowadziły śledztwo w sprawie UFO. Projekt Błękitna Księga nie przyniósł jednak przełomu, a na jego zakończenie stwierdzono, że żaden z zaobserwowanych wtedy obiektów nie został uznany za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Więcej:undefined