Od początku swojego istnienia, czyli od 1991 roku, nagroda IG Noble to parodia zarówno podniosłej ceremonialności Szwedzkiej Akademii Nauk jak i wyraz dystansu naukowców do samych siebie. Tego, wbrew pozorom, im wcale nie brakuje. Sama ceremonia przyznawania tak zwanych antynobli jest parodią: odbywają się podczas niej mini opery, wykłady trwające kilka sekund lub całą dobę. 

Mowy przedstawiające badania ograniczone są do 60 sekund, a jeśli ten czas przekroczą specjalna instytucja zacznie je przerywać. Jest nią co rok inna ośmioletnia dziewczynka otrzymująca tytuł "Miss Sweetie-Poo" (“Pani Słodziak”), której zadaniem jest po przekroczeniu minuty przez mówców zacząć głośno ziewać i mówić: “Proszę przestać. Nudzę się.” Powtarzać ma to do skutku. 

Warto jednak pamiętać, że IG Noble to nie tylko żart, mają także swoją poważną stronę. Często nagrodzone badania wydają się być absurdalne, jednak po głębszej analizie okazuje się, że mają sens. Przykład? W 2006 roku nagrodzono analizę na temat makaronu: dlaczego gdy jest suchy łamie się po zgięciu na więcej niż dwa fragmenty. Wynik prac pomógł w opracowaniu... nowej funkcjonalności programu graficznego Adobe Illustrator 5. Dodatkowo badania nad pękającymi przedmiotami mogą przełożyć się na rozwiązania wzmacniające konstrukcje albo ludzkie kości. Trzeba przyznać, że więcej ludzi sięgnie z czystej ciekawości po pracę zatytułowaną „Jak pęka gięte spaghetti” niż rozprawę „O trwałości materiałów stałych na podstawie prób siłowych”. Czasem niecodzienność przedmiotu badań zwraca uwagę na znacznie ciekawsze kwestie. 

Oto tegoroczni nagrodzeni IG Noblami:

1. Medycyna

Marc Mitchell oraz David Wartinger za swoje badania nad przyspieszeniem przejścia przez organizm kamieni nerkowych

Każdego roku z powodu kamieni nerkowych trafia na pogotowie w USA około 300 tysięcy osób. Najczęściej pacjenci czekają, aż kamieni zostaną wydalone, a jest to długie i bolesne. Badacze słyszeli sporo anegdot o tym, że skok na bungee lub jazda rollercoasterem może przyspieszyć ten proces i postanowili to sprawdzić. Jeśli kiedyś (czego nie życzymy) będziecie cierpieć z powodu kamieni pamiętajcie, że można przyspieszyć ich proces wydalenia. 

2. Antropologia

Tomas Persson, Gabriela-Alina Sauciuc oraz Elaine Madsen za badanie pokazujące, że szympansy tak samo dobrze naśladują ludzi jak ludzie je. 

Imitacja to najwyższa forma pochwały. Jest także kluczowa dla rozwoju ludzkiej cywilizacji. Do niedawna sądziliśmy, że szympansy i inne naczelne nie bawią się w naśladownictwo. Badanie trójki naukowców obala ten mit. Co więcej, okazuje się, że małpy te są w tym bardzo dobre. Czego się od nas nauczą?

3. Biologia 

Paul Becher, Sebastien Lebreton, Erika Wallin, Erik Hedenstrom, Felipe Borrero-Echeverry, Marie Bengtsson, Volker Jorger oraz Peter Witzgall za udowodnienie, że sommelierzy mogą wyczuć za pomocą zmysłu powonienia obecność muchy w kieliszku wina, a nawet podać jej płeć 

Samice muszki owocowej wydzielają feromon o dość silnym i nieprzyjemnym zapachu, który ludzki zmysł węchu jest w stanie wychwycić. To bardzo dobra metoda identyfikacji płci owada. Badacze zidentyfikowali feromon na tyle silny by móc zepsuć smak kieliszka wina. Dzięki nauce sommelierzy będą wiedzieli czy w ich napoju utonął pan czy pani mucha.