- Jeżeli testy kliniczne III fazy okażą się skuteczne, dzięki umowie z AstraZeneca każdy Australijczyk będzie miał najwcześniejszy możliwy dostęp do szczepionki, najpewniej na początku przyszłego roku – ogłosił Morrison.

Szef rządu wyjaśnił na konferencji, że podawanie obywatelom skutecznej szczepionki postara się uczynić ”na tyle obowiązkowym, na ile to będzie możliwe”. Urzędnicy nadal jednak pracują nad oficjalnym trybem postepowania względem masowej immunizacji przeciw nowemu koronawirusowi.

- Zawsze będą jakieś osoby, które ze względów medycznych nie będą mogły dostać szczepionki. Ale to powinno być jedyne kryterium – Morrison zapowiedział na antenie radia 3AW dodając też, że chciałby by 95 proc. mieszkańców Australii zostało zaszczepionych.

Z powodu COVID-19 zmarło w tym kraju 450 osób, z czego najwięcej w stanie Victoria. Na początku sierpnia jego władze po wpływem nagłego wysypu infekcji ogłosiły stan klęski żywiołowej i ponownie wprowadziły restrykcje dotyczące poruszania się i gromadzenia. Nadal jest tam 7 tys. aktywnych przypadków choroby.

Brytyjski koncern farmaceutyczny Astra Zeneca otrzymał obietnicę dofinansowania ponad miliardem dolarów na przygotowanie nawet do miliarda dawek szczepionki opracowywanej wspólnie z Uniwersytetem w Oksfordzie.  Amerykańsko-brytyjska umowa przewiduje produkcję 400 mln dawek, z czego pierwsze 30 mln obywatele Wielkiej Brytanii otrzymaliby we wrześniu (według planów z maja). 

Olbrzymi zastrzyk gotówki do Astra Zeneca pochodzi z kiesy BARDA, czyli Biomedical Advanced Research and Development Authority. To biuro Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych odpowiedzialne za pozyskiwanie i opracowywanie środków zaradczych wobec zagrożeń bioterrorystycznych i epidemiologicznych.

W maju amerykańska administracja uznała, że projekt szczepionki ChAdOx1 nCoV-19 z Oksfordu (obok francuskiej, współprodukowanej z koncernem Sanofi) zasługuje na publiczne środki pozwalające osiągnięcie zdolności produkcyjnej na poziomie 1 mld dawek. Teraz władze wielu państw próbują zabezpieczyć odpowiednią ilość dawek dla swoich obywateli.

Nie jest jasne ile kosztowała australijskich podatników umowa z koncernem Astra Zeneca, ale druga, podpisana równolegle z amerykańską firmą farmaceutyczną Becton Dickinson na dostawę 100 mln igieł i strzykawek, warta jest 25 mln dolarów australijskich, czyli ok 92 mln zł.