Autonomiczne drony przejmują inwentaryzację w przemysłowych zamrażarkach

Praca w przemysłowych mroźniach to jedno z najtrudniejszych zadań w logistyce. Ludzki organizm źle znosi ekstremalne zimno, a specjalistyczny sprzęt ochronny i restrykcyjne limity czasu przebywania w ujemnych temperaturach sprawiają, że ręczne liczenie towaru jest nie tylko kosztowne, ale i skrajnie nieefektywne. Firma Corvus Robotics postanowiła rzucić wyzwanie tym ograniczeniom, wprowadzając system Corvus One for Cold Chain.
...

To autonomiczne drony zaprojektowane specjalnie do pracy w morderczych warunkach – tam, gdzie temperatura spada do -29 stopni Celsjusza, a zwykła elektronika po prostu odmawia posłuszeństwa.

Autonomiczna inwentaryzacja w temperaturze -29 stopni

Zarządzanie zapasami w łańcuchu chłodniczym (cold chain) to logistyczny tor przeszkód. Towary mają krótkie daty ważności, wymagają ścisłego przestrzegania zasady FIFO (pierwsze przyszło, pierwsze wyszło), a liczba jednostek SKU stale rośnie. Dotychczas automatyzacja tego procesu była niemal niemożliwa przez szron, kondensację pary wodnej, silne podmuchy powietrza z agregatów oraz odblaski od oblodzonych powierzchni, które oślepiały tradycyjne czujniki.

System Corvus One for Cold Chain został zaprojektowany od podstaw, by pokonać te bariery. Inżynierowie musieli na nowo opracować architekturę zarządzania termicznego, systemy stabilizacji lotu oraz sensorykę. Drony te nie potrzebują Wi-Fi, specjalnych markerów lokalizacyjnych ani dodatkowego oświetlenia. Latają całkowicie autonomicznie, wykorzystując zaawansowane modele świata oparte na AI, co pozwala im omijać przeszkody i sprawnie nawigować w wąskich alejkach mroźni bez ingerencji człowieka.

Czytaj też: AGIBOT NIGHT w Szanghaju. Humanoidy przejmują scenę i zabawiają gości

Co więcej, system radzi sobie z najtrudniejszym zadaniem: odczytem kodów kreskowych w ekstremalnych warunkach. Drony wyposażono w skanery klasy przemysłowej, które automatycznie dostosowują ostrość i ekspozycję. Dzięki temu potrafią bezbłędnie odczytać etykiety, które są oszronione, uszkodzone lub mają bardzo niski kontrast. Wszystko to dzieje się podczas normalnej pracy magazynu – drony nie wymagają zamykania drzwi mroźni ani wyłączania nawiewów, co pozwala na zachowanie ciągłości procesów logistycznych.

Roboty jako usługa i realne oszczędności

Technologia ta już teraz zdaje egzamin w rzeczywistym środowisku biznesowym. Jedna z największych amerykańskich sieci spożywczych, Kroger, z powodzeniem wykorzystuje system Corvus One w swoich mroźniach. Efekt? Znaczne ograniczenie konieczności ręcznego przeliczania zapasów i niemal stuprocentowa dokładność danych o lokalizacji palet w czasie rzeczywistym.

Czytaj też: Programowalne „klocki” z Duke University. Materiał, który zmienia charakter na żądanie

Z punktu widzenia managera magazynu, kluczowy jest model biznesowy. Corvus Robotics oferuje swoje rozwiązanie w systemie Robots-as-a-Service (RaaS). Oznacza to, że firma nie musi inwestować ogromnych kwot w zakup floty, lecz płaci za usługę, która obejmuje automatyczne zarządzanie bateriami, monitorowanie stanu urządzeń oraz wsparcie techniczne. Ponieważ system nie wymaga zmian w infrastrukturze magazynu (tzw. infrastructure-free), wdrożenie jest szybkie i nieinwazyjne.

Czytaj też: Roboty, które czują rytm. Rój maszyn zamienia muzykę w malarstwo świetlne

Przede wszystkim jednak, automatyzacja ta realnie poprawia bezpieczeństwo pracy. Wyeliminowanie konieczności wysyłania ludzi do strefy o temperaturze -29 stopni na rutynowe kontrole to nie tylko oszczędność na drogiej odzieży ochronnej i krótszych zmianach, to po prostu mniej wypadków i mniejsze obciążenie dla pracowników. W dobie rosnącej złożoności logistyki spożywczej i medycznej, systemy zdolne do pracy w ekstremalnym zimnie przestają być luksusem, a stają się standardem, który pozwala ograniczyć straty i zoptymalizować każdy centymetr mroźnej powierzchni.