Zajęli się tym badacze zrzeszeni w międzynarodowym konsorcjum ENIGMA (ulepszenie metod obrazowania neurologicznego poprzez analizę meta) obejmującym 76 ośrodków i 26 grup badawczych na całym świecie.

Autyzm to złożony problem dla lekarza diagnosty, bo spektrum obejmuje wiele różnych elementów. Chorzy mają problemy z socjalizacją, komunikacją i przetwarzaniem bodźców. Charakterystyka zachowań pacjentów z ASD jest na tyle zróżnicowana, że ciężko zawsze przypisać je właśnie do spektrum autyzmu. Naukowcy skupiają się więc na cechach fizjologicznych osób z tą chorobą. Szuka się cech autyzmu na poziomie genetycznym, ale też fizjologicznym. Np. oceniając kształt i szerokość różnych elementów tworzących nasz mózg.

Badania które weryfikowali eksperci z ENIGMY skupiały się na porównywaniu obu półkul. Podejrzewa się, że w pewnych zakresach u osób ze spektrum autyzmu obie półkule wykazują duże podobieństwo – lub inaczej, zmniejszone zróżnicowanie. Biorąc pod uwagę, że to zróżnicowanie lewej i prawej półkuli decyduje jacy jesteśmy, to nadmierne podobieństwa mogą być wskaźnikiem występowania tego zaburzenia.

- Porównując obrazy mózgów 1700 osób z ASD i 1800 zdrowych dostrzeżono, że grubość kory mózgu u chorych wykazuje między obiema półkulami znacząco mniejsze zróżnicowanie. Szczególnie w zakresie obszarów odpowiedzialnych za preferencje dotyczące języka i dominującej ręki. Na istnienie tych różnic nie miała widocznego wpływu płeć badanych, brane leki czy iloraz inteligencji - donosi sciencealert.com

Różnice między zdrowymi a chorymi są na tyle nieduże, twierdzi szef badań, Clyde Francks z Insytutu Psycholingwistyki Maxa Plancka, by miały znaczenie w diagnostyce klinicznej. – Ale to co odkryliśmy, pomoże nam lepiej zrozumieć neurobiologiczny aspekt spektrum autyzmu i określić, gdzie szukać bardziej wyraźnych ”śladów” choroby – dodaje ekspert.