Komórek bakterii które u siebie gościmy jest niemal tyle, co naszych własnych. - Pomagają one kontrolować nasze samopoczucie, łaknienie, przebieg stanów zapalnych, rozwój i leczenie raka, a nawet ile energii pozyskujemy z pokarmów – tłumaczy prof. Connie Rogers z wydziału nauk o żywieniu na stanowej uczelni w Pennsylwanii. 

Jak w każda duża organizacja, tak i nasz mikrobiom działa najlepiej, gdy panuje w nim równowaga sił. Gdy zostaje zachwiana, np. gdy jeden szczep bakterii zaczyna się nieproporcjonalnie namnażać, zaczynają się kłopoty. Funkcje, za które mikroflora odpowiada, nie są regulowane we właściwy sposób, a to prowadzi do różnego typu schorzeń czy stanów chorobowych.

Mówimy tu o otyłości, nowotworach, nieswoistym zapaleniu jelit i innych. Nawet o wzdęciach, bo bakterie odpowiadają za produkcję gazów z przetrawionego w naszym układzie pokarmowym jedzenia. Skoro już wiemy, że dobrze mieć sprawnie działającą i zdrową mikroflorę, pozostaje zapytać: jak o nią dbać.

- O ile definicja ”zdrowia” bakterii tworzącej naszej mikrobiotę jest przedmiotem dyskusji specjalistów, wszyscy zgadzają się, że powinna być mocno zróżnicowana – mówi prof. Rogers i tłumaczy, że większa liczba typów bakterii pozwala łatwiej dostosowywać się do różnych zjadanych przez nas pokarmów przy jednoczesnym utrzymaniu przez nie funkcji ochronnych.

 

Po pierwsze, warzywa i owoce

Na mikroflorę wpływają różne pokarmy z naszej diety. Gdy chodzi o przetwarzanie błonnika, węglowodanów pochodzących z warzyw i owoców, jesteśmy zdani na pomoc bakterii. One same sporo zyskują na tej pracy, więc rachunek jest wyrównany. Bakterie dobrze wpływające na nasze zdrowie najwięcej korzystają właśnie z diety bogatej w różne owoce i warzywa.

 

Po drugie, skrobia oporna

Skrobia z makaronu czy chleba jest szybko rozkładana, wchłaniana a ”boczki rosną”. Tymczasem część skrobi jest oporna i nie poddaje się tak łatwo. Obecna w roślinach strączkowych, częściowo zmielonych ziarnach czy ziemniakach nie podlega ona trawieniu w jelicie cienkim i niestrawiona trafia do jelita grubego. Mikrobiota ją uwielbia i świetnie dzięki niej funkcjonuje (a my przy okazji)

Przy okazji podpowiedź: skrobia z każdego źródła stanie się ”oporna” jeżeli ugotować ją a potem ochłodzić w lodówce. Niezjedzone ziemniaki czy makaron odgrzane na drugi dzień będą łakomym kąskiem dla dobroczynnych bakterii.