Nie przyjeżdżaj tu zimą - ta rada wybrzmiewa z artykułu o Warszawie opublikowanego na łamach serwisu BBC.com . "Zimy są szare, a dni krótkie. Jedno i drugie jest gorsze od mrozów" - mówi jeden z rozmówców Lindsey Galloway, autorki artykułu. Wiosną i latem miasto rozkwita, co zupełnie zmienia perspektywę.

Dziennikarka przywołuje opowieści „zesłanych” do stolicy Polski cudzoziemców. Opowieści są podobne. „Pewien mądry człowiek powiedział mi kiedyś: kiedy rozglądasz się po Warszawie, zadajesz sobie pytanie: czy ten budynek jest aż tak brzydki czy aż tak brudny?". Tym mężczyzną był Nate Espino, partner międzynarodowej agencji PR, który przeprowadził się do Warszawy z San Francisco ponad 20 lat temu. Jego postrzeganie zmieniło się w ciągu ostatnich kilku lat, gdy część z tych starych, odstraszających budynków została oczyszczona i pokazała skrywaną dotąd urodę.
 

(Nieoczywisty) Paryż Wschodu

Galloway od razu zwraca uwagę na trudną przeszłość miasta. Zauważa, że zabudowa miasta nazywanego niegdyś "Paryżem Wschodu", w ponad 85% legła w gruzach w wyniku spustoszeń II wojny światowej. Zdaniem dziennikarki  prawdziwy urok dzisiejszej Warszawy ma niewiele wspólnego z jego architekturą, ale tkwi w jego energii.

Wszyscy rozmówcy są zgodni co do tego, że Warszawa jest miastem, które trzeba odkryć. Wymaga to odrobiny wysiłku i cierpliwości, ale popłaca. "Odkryłam stację narciarską pośrodku miasta, tropikalną plażę nad Wisłą i jelenie w Łazienkach Królewskich" - mówi Sasha Naslin, która trzy lata temu przyjechała do Polski z Belgii. Naslin zauważa, że każda z dzielnic ma swój własny bazarek ze świeżą żywnością, park, w którym cały czas coś się dzieje i  unikatowe knajpki. Miasto wydaje się rozdarte, „ma dwie strony o różnych osobowościach” - zachodni brzeg jest pełen modnych, drogich lokali i tętni nocnym życiem, wschodni - bardziej alternatywny, został przejęty przez młodych artystów.
 

Jak to jest w praktyce?

Pierwszą rzeczą, której nowi mieszkańcy muszą się nauczyć, jest sposób poruszania się w tym chaosie. Życie w Warszawie pędzi. Prowadzisz? "Musisz być dynamiczny, nauczyć się wykorzystywać wszystkie możliwości i podejmować szybkie decyzje, zwłaszcza podczas zmiany pasów". Niektórzy zamiast stania w korkach wybierają...  metro. "Wciąż jest w powijakach, ale funkcjonuje całkiem nieźle” - uważa Espino. Transport publiczny jest dla obcokrajowców stosunkowo niedrogi (tańszy o 69% niż w Londynie).  Wiele osób docenia właśnie koszty życia. Ich zdaniem ceny są bardziej przystępne niż innych europejskich stolicach (mieszkania w porównaniu do Londynu czy Paryża kosztują około 60% mniej, a żywność jest o połowę tańsza).
 

Wódka i angielski

Nie mogło zabraknąć wątku polskiej wódki.  „Wódka ma tu duże znaczenie, to część kultury. Warto nauczyć się, jak ją pić poprawnie - w towarzystwie, haustem, nie jak drinka. To może być pierwszy krok, by wkupić się w łaski warszawiaków” - radzi Espino.

Co z naszym angielskim? Zapytani przez Galloway cudzoziemcy przyznają, że nie mieli problemu, żeby się dogadać, ponieważ wielu Polaków mówi płynnie po angielsku. Jednocześnie zauważają, że jesteśmy przywiązani do ojczystego języka. „Polacy są zupełnie inni gdy mówią po angielsku. To ich język biznesowy, są dużo bardziej zdystansowani”.

- Warto zainwestować nieco energii, by poznać historię Warszawy i odkryć jej energię. Zaprzyjaźnij się z warszawiakami i pozwól im zabrać cię tam, gdzie chcą - mówi Karolina Lyzwa i dodaje: - Duch tego miasta kryje się w opowieściach.