Jeszcze w lipcu władze prowincji Kolumbia Brytyjska (swoją drogą, także włodarze Nowego Jorku sugerowały, że Kanadyjczycy powinni w miarę możliwości zabezpieczać się ”używając w czasie seksu fizycznych barier, jak np. glory holes” [red. otwory w ściankach działowych kabin toalet pozwalających na anonimowy seks oralny].

Jak zauważył wówczas serwis Global News, seks przez otwór w ścianie był jedynie jedną z sugestii ze strony urzędników. Obok znalazły się też maseczki, unikanie całowania, częste używanie mydła i stosowanie prezerwatyw.

To ostatnie zalecenie ma raczej generalne znaczenie odnośnie zdrowia seksualnego, bo nie stwierdzono nigdzie na świecie by SARS-CoV-2 przenosił się wraz z wydzielinami narządów płciowych przenoszonymi między partnerami w czasie seksu.

Wraz z oczekiwaniem na II falę zachorowań na COVID-19 w Kanadzie wrócił temat ”maskowania się” w czasie seksu. Pomijając sytuacje, gdzie używanie maseczek może być uznane za element zabawy miłosnej, to większości osób pomysł zakrywania w sypialni połowy twarzy nie przypadł szczególnie do gustu.

Seks w czasie pandemii jest skomplikowany, przyznaje lekarz naczelna Kanady. Prosi jednak, że jeżeli już ktoś się decyduje na seks z drugą osobą, to żeby przynajmniej zakładał przy tym maseczkę.

– Najmniejsze ryzyko niesie seks z sobą samym. Kanadyjczycy, którzy już decydują się na seksualne zbliżenie z druga osobą powinni podjąć szereg kroków zapobiegawczych, żeby zmniejszyć ryzyko przeniesienia wirusa – podkreśla dr Tam.

Lekarka zwraca uwagę, że chodzi w tych zasadach o zmniejszenie ryzyka kontaktu z osobą spoza własnego środowiska, np. przygodnie poznanym partnerem. Dlatego sugeruje, by w takich pierwszych etapach młodego związku unikać całowania i generalnie, bliskich kontaktów twarzą w twarz.

Do tego warto unikać alkoholu i innych substancji psychoaktywnych, mówi dr Tam, bo na trzeźwo łatwiej pamiętać np. o maseczkach. W czerwcu z uczelni Harvarda wyszło badanie pokazujące znaczenie zabezpieczania się w czasie seksu maskami. Naukowcy zauważyli jednak, że największe bezpieczeństwo zapewnić może tylko abstynencja.