Jan Stradowski:Lekarze twierdzą, że brakuje nam witaminy D, która powstaje w naszej skórze pod wpływem słońca. Czy stosowanie kosmetyków z filtrami przeciwsłonecznymi nie przyczynia się do tego?

dr Katarzyna Rogiewicz: Zdania są podzielone. Część naukowców uważa, że tak jest, a inni sądzą, że kosmetyki w niczym nie przeszkadzają. Nasz organizm wytworzy potrzebną mu dawkę witaminy D nawet w pochmurne dni – wy-starczy, że będziemy przebywać na słońcu przez parę chwil.

J.S.:Ale witamina D jest potrzebna skórze. Czy można dostarczyć ją wraz z kosmetykami?

K.R.: Nie można. Witamina D jest niedozwolona w kosmetologii z powodu ryzyka jej kumulacji w skórze lub drażniącego, zbyt silnego działania oraz działania ogólnoustrojowego. Niektóre laboratoria eksperymentują ze składnikami podobnymi chemicznie do tej witaminy, ale na razie bez większych efektów.

J.S.: A inne witaminy?

K.R.: Można stosować niektóre formy witaminy A, a także witaminy C i E. Te ostatnie są ważne ze względu na to, że likwidują wolne rodniki, powstające w skórze m.in. pod wpływem zbyt intensywnej ekspozycji na słońce i przyczyniające się do szybszego starzenia się naszych komórek.

J.S.: Jednak zewnętrzne warstwy skóry to w zasadzie martwa tkanka. Czy można dostarczyć składniki takie jak witaminy głębiej, do żywych komórek?

K.R.: Oczywiście! Przecież przez skórę można podawać różne leki, które działają na nasz organizm. Jest mnóstwo substancji, które umożliwiają głębsze wnikanie składników kosmetyków, delikatnie modyfikując strukturę naskórka. Stosujemy np. mikroskopijne, niewidoczne dla oka kapsułki wnikające w skórę.

J.S.: Do czego potrzebne są takie kapsułki?

K.R.: Umieszczamy na nich substancje aktywne takie jak cząsteczki białka. Potem wędrują one w głąb skóry i tam uwalniają swój ładunek. Może być nim białko podobne do występującego w naszej skórze czynnika wzrostu fibroblastów, odpowiedzialnego za naturalne odmładzanie struktury naszej skóry. Testy laboratoryjne i z udziałem ochotników pokazały, że jest to jeden z najlepszych środków przeciwzmarszczkowych.

J.S.: Takie produkty bardziej przypominają biotechnologię czy inżynierię genetyczną niż kosmetyki...

K.R.: Ale właśnie taka jest przyszłość kosmetologii. Mamy do dyspozycji np. enzymy, które rozpoznają uszkodzone fragmenty DNA w komórkach skóry i wycinają je, chroniąc przed nieprawidłowościami. Takich rozwiązań będzie na rynku coraz więcej.

Warto wiedzieć:

Naukowe kosmetyki

Centrum Naukowo-Badawcze Dr Irena Eris jest jedyną w Polsce i jedną z niewielu w Europie i na świecie placówką naukową prowadzącą unikatowe w branży kosmetycznej badania metodą in vitro, ex vivo i in vivo. Wyniki badań są prezentowane na międzynarodowych konferencjach i publikowane w czasopismach naukowych, również w liczących się na świecie periodykach naukowych z tzw. listy filadelfijskiej, czyli grupy ustalonej przez Institute for Science Information.

Jak powstaje nowoczesny i skuteczny kosmetyk w Centrum Naukowo-Badawczym Dr Irena Eris?

• etap I - badania in vitro

• etap II - kreowanie pomysłu

• etap III - opracowywanie receptury kosmetycznej

• etap IV - testy skuteczności konserwantów (challenge test)

• etap V - ocena toksykologiczna (safety assessment)

• etap VI - testy skuteczności ex vivo

• etap VII - dermatologiczne testy bezpieczeństwa

• etap VIII - badania skuteczności in vivo – testy aplikacyjne

• etap IX - kompatybilność masy z opakowaniem

• etap X - design, skala półtechniczna

• etap XI - wdrożenie