BMW 7 nie jest zwykłym autem. Jeżdżąca technologia to mało powiedziane

Nowa odsłona BMW 7 znowu to robi. Wyznacza standardy motoryzacji, które rynek będzie gonić przez najbliższe lata. Wiele rzeczy jest tu nowych, niektóre są wręcz szalone, ale w tym szaleństwie jest metoda.
BMW 7 nie jest zwykłym autem. Jeżdżąca technologia to mało powiedziane

Zacznijmy z grubego… ekranu. Tak, BMW 7 ma wbudowany telewizor

Nie mówimy tu wcale o dużym, zakrzywionym ekranie umieszczonym na desce rozdzielczej BMW 7. Mówimy o faktycznym telewizorze dla podróżujących na tylnej kanapie.

Zacznijmy od pytania – po co mi telewizor w samochodzie? BMW 7 niejednokrotnie jest kupowane do podróżowania na tylnej kanapie albo do wożenia na niej osób. Ekrany dostępne dla pasażerów nie są niczym nowym. Najczęściej były montowane w zagłówkach przednich foteli albo były na nich zamontowane. W ten sposób można było oglądać filmy ze specjalnych odtwarzaczy (swego czasu np. DVD) lub służą wyłącznie do sterowania funkcjami w autach. Od tego BMW 7 ma inne ekrany, ale o tym za moment. Telewizor, o którym mówimy to w tym przypadku coś zupełnie innego.

Nie bez powodu używam słowa telewizor, bo chodzi nie tylko o przekątną ekranu – 31,3 cala, jego rozdzielczość – 8K, ale o funkcjonalność. Dzięki systemowi Amazon Fire TV mamy tu pełnoprawną funkcjonalność smart TV. Przeglądarka internetowa, YouTube, Netflix, Amazon Prime… To tylko część aplikacji, które możemy na nim uruchomić. Ekran może dzięki temu być z jednej strony centrum rozrywki, a przy dostępnym tu nagłośnieniu Bowers&Wilkins mówimy praktycznie o sali kinowej, ale też można używać go do pracy, czy przeglądania Internetu.

Wracając do tematu innych ekranów, w BMW 7 są one umieszczone w drzwiach. To dzięki nim możemy sterować ustawieniami fotela, nagłośnienia czy klimatyzacji. Wbijając delikatnie szpilkę konkurencji, jest to dedykowane rozwiązanie, które sprawuje się lepiej niż tablet firmy trzeciej umieszczony w podłokietniku.

Cyfrowy kokpit z długą listą udogodnień

Interfejs samochodów BMW od dawna jest nie tylko jednym z najbardziej rozbudowanych na rynku, ale jednocześnie najbardziej intuicyjnych i płynnie działających. W swojej najnowszej odsłonie niewiele się pod tym względem zmieniło. Duża w tym zasługa konstrukcji Menu na ekranie głównym, które swoim układem trochę przypomina smartfon. Mamy tu coś na kształt pulpitu z widżetami i skrótami, Menu w formie ikon oraz kolejne Ustawienia w formie list. Jeśli nie masz problemu z codzienną obsługą smartfonu, w BMW 7 poczujesz się dosłownie jak w domu.

Nieco smartfonowo wygląda też zarządzanie funkcjami auta. Jeśli zdecydujemy się na skromniejszą wersję wyposażenia, ale z czasem zauważymy, że przyda nam się dodatkowa funkcja np. w postaci ogrzewania kierownicy, czy bardziej rozbudowanego asystenta parkowania, wystarczy ją dokupić ze sklepu ConnectedDrive. Działa to dosłownie tak, jak sklep z aplikacjami na smartfon. Znajdujemy interesującą nas funkcję, klikamy w ekran, czekamy na aktualizację i… jest. Działa.

Po interfejsie można poruszać się dotykowo lub za pomocą niezawodnego pokrętła BMW iDrive

Warto dodać, że smartfon jest w zasadzie ważnym elementem obsługi interfejsu. Z jednej strony dzięki bezprzewodowej kompatybilności z Android Auto i Apple CarPlay. Integracja jest na tyle daleko idąca, że bez problemu możemy np. wyświetlać mapę nawigacji Google na ekranie kierowcy, za kierownicą. Z drugiej strony żal nie wykorzystywać świetnej nawigacji BMW, która współgra z całym systemem asystentów jazdy. Ale o tym za moment.

Wróćmy do smartfonu. BMW może też pochwalić się jedną z najlepiej działających aplikacji mobilnych. To bardzo ważne udogodnienie zapewniające dodatkowe bezpieczeństwa. W końcu rozmawiamy o naprawdę drogim aucie. Z poziomu aplikacji możemy w dowolnej chwili sprawdzić obraz z kamer dookoła lub wewnątrz auta, zdalnie włączyć klakson, światła, czy sprawdzić zamknięcie zamków. Jeśli komuś udostępnimy auto, w aplikacji zobaczymy aktualnie przebytą trasę i lokalizację pojazdu. Że o planowaniu trasy nie wspomnę. Ustawiamy ją w aplikacji, wsiadamy do samochodu, a on od razu prowadzi nas do wybranego celu. Jeszcze więcej funkcji mamy do wyboru w przypadku elektrycznego modelu BMW i7. Co najbardziej można docenić zimą lub latem. W pierwszej opcji możemy zdalnie uruchomić ogrzewanie i odmrażanie szyb, więc wsiadamy do ciepłego i gotowego do jazdy auta. W drugiej w analogiczny sposób możemy uruchomić klimatyzację. Nie zabrakło też zarządzania ładowaniem. Jeśli ładujemy auto w domu, możemy ustawić start i koniec ładowania o konkretnej godzinie, co pozwala np. wpasować się godzinowo w dostępność tańszej taryfy u dostawcy energii.

Nasz smartfon może też służyć jako kluczyk. Wystarczy zbliżyć się z nim do auta i dzięki funkcji BMW Digital Key samochód sam odblokuje drzwi i będzie gotowy do jazdy. W najnowszej odsłonie systemu wszystko dzieje się automatycznie. Drzwi otwierają się, kiedy tylko podejdziemy ze smartfonem do auta, a kiedy wsiądziemy do środka, od razu uruchamia się silnik.

BMW 7 ma wręcz wybitnie inteligentne systemy asystujące

Co więcej, ma ich tyle, że samo ich opisanie zajęłoby więcej miejsca, niż cały ten materiał. Dlatego omówmy krótko dwa najważniejsze. Numer jeden to zdecydowanie asystent parkowania.

Nie ma co ukrywać, BMW 7 to duże auto, które stawia pewne wyzwania podczas parkowania. No ale po co się męczyć, skoro można to oddać w ręce asystenta parkowania? A ten, co mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, w BMW jest najlepszy na rynku. Auto bez najmniejszego problemu zaparkuje samo i to nie raz w miejscu, w które nawet doświadczony kierowca mógłby łatwo nie wjechać. Prostopadle, równolegle, przodem, tyłem… My decydujemy, samochód parkuje. Po zaparkowaniu dodatkowo nam z tego miejsca wyjedzie. Co więcej, podczas manewrów wcale nie musimy przebywać w BMW 7, bo wszystko to możemy zlecić z poziomu aplikacji mobilnej. Z asystentem parkowania jest poniekąd połączony asystent cofania. Sprawa jest prosta, jeśli gdzieś wjedziemy, auto jest w stanie wyjechać z tego miejsca tyłem. Całkowicie samodzielnie, musimy to tylko zlecić jednym dotknięciem przycisku na ekranie.

BMW 7 bardzo chętnie wyręczy nas też podczas codziennej jazdy. W korku będzie sam ruszać i hamować. W trasie będzie praktycznie sam prowadzić, a do nas należy tylko określenie maksymalnej prędkości jazdy, zlecanie zmiany pasa ruchu i trzymanie rąk na kierownicy. Jadąc elektrycznym modelem i7 dochodzi do tego inteligentne hamowanie. Jak wiemy, auta elektryczne odzyskują energię w trakcie hamowania i można je prowadzić tylko za pomocą pedału przyśpieszenia. Ale skąd auto wie, jak mocno ma hamować? Zazwyczaj nie wie, chyba że to BMW. Na podstawie trasy w nawigacji i obserwacji otoczenia, auto wie, że zbliża się do ronda, świateł czy skrzyżowania i dopasuje do niego siłę hamowania. Odpowiednio nas ustawi, a przy okazji odzyska energię. Sprawdza się to również w trasie, gdzie wystarczy odpuścić pedał przyśpieszenia przy dojechaniu do poprzedzającego nas auta, a BMW i7 samo dopasuje do niego prędkość. Można się przy tym nieźle zdziwić, bo kiedy już przyzwyczaicie się do działania systemu, możecie złapać się na tym, że pokonaliście już np. 100 kilometrów na autostradzie, a jeszcze ani razu nie dotknęliście hamulca. To nie magia, to technologia.

Z nawigacji BMW warto korzystać nie tylko ze względu na asystenta jazdy, ale też samą formę prezentowania trasy. Dzięki rozszerzonej rzeczywistości auto dosłownie pokazuje nam, gdzie mamy jechać. Kiedy dojeżdżamy do skrzyżowania lub rozwidlenia drogi, na ekranie pojawia się obraz z kamery umieszczonej z przodu, a na nim dosłownie rysowane są cyfrowe strzałki pokazujące nam, w którą drogę należy skręcić. Nie wspominając już o tym, że nawigacja BMW zwyczajnie bardzo dobrze działa.

BMW i7, czyli elektryczny luksus na czterech kołach

Nowa seria BMW 7 to dosłownie coś dla każdego jeśli chodzi o wybór silników. Dla miłośników klasyki przygotowano klasyczną benzynę i diesla. Dla szukających największej mocy idealnym wyborem będzie hybryda plug-in. Po raz pierwszy w serii 7 mamy też auto w pełni elektryczne, czyli BMW i7. Poświęćmy mu kilka zdań.

Zakładam, że przyszły posiadacz BMW i7 zapewne będzie się nim pojawiać w centrach miast, więc tutaj z pomocą przychodzą wszystkie zalety aut elektrycznych – darmowe parkowanie i możliwość jazdy bus-pasem oraz wysoki moment obrotowy, który bardzo ułatwia manewrowanie w trakcie jazdy. Elektryk to też cały czas oszczędność względem modeli spalinowych oraz oczywiście bezemisyjna jazda.

W przypadku BMW i7 na pewno zapytacie o to, jaki jest zasięg tego modelu na pojedynczym ładowaniu. Mam nadzieję, że nie obrazicie się, jeśli nie zasypię Was danymi katalogowymi. Realne, średnie zużycie energii w BMW i7 w cyklu mieszanym to ok 20 kWh na 100 km. Akumulator ma pojemność 107,8 kWh (brutto), w tym 101,7 kWh pojemności użytkowej, więc jak łatwo policzyć, będziemy w stanie przejechać nim nawet ok 500 km. To jeden z lepszych wyników wśród aut elektrycznych. Przy stałych i wyższych prędkościach autostradowych nie powinno być problemów z przejechaniem ok 350-450 km, co nadal jest świetnym wynikiem. Z kolei w mieście, gdzie zużycie będzie niższe, zapewne wiele osób będzie w stanie przejechać nawet ponad 600 km bez ładowania.

Maksymalna obsługiwana moc ładowania BMW i7 to 195 kW w przypadku prądu stałego (DC) i naładowanie zajmie nam nieco ponad pół godziny. Patrząc na to realnie, w Polsce możemy liczyć przy dobrych wiatrach na ładowarki o mocy do 100 kW, więc pełny cykl ładowania zajmie nam trochę ponad godzinę. Co ważne, auto obsługuje ładowanie prądem zmiennym (AC) o mocy 11 kW. Z taką mocą można je ładować np. w domu za pomocą Wallboxa. Pełne ładowanie zajmie nam więc ok 11 godzin, a przekładając to na zasięg, godzina ładowania przywróci nam ok 50 km zasięgu.

Dlaczego warto postawić na BMW 7?

Idę o zakład, że osób przekonanych lub zwyczajnie lubiących BMW nie trzeba dodatkowo przekonywać do zainteresowania się lub zakupu BMW 7. Jeśli wahasz się z wyborem, warto pamiętać o kilku kwestiach.

BMW 7 to nawet pomimo futurystycznych i miejscami szalonych rozwiązań, nadal BMW. Solidne, świetnie zrobione pod kątem oprogramowania, ale też wykonania. Szczególnie ważne jest to w kontekście BMW i7. Nie traficie tu na sytuację, w której zapłaciliście duże pieniądze za samochód, który przywita Was uginającym się plastikiem na desce rozdzielczej. Nie ma tu miejsca na kompromisy pod względem szeroko pojętej jakości.

BMW 7 to kwintesencja współczesnej motoryzacji. W której mechaniczna klasyka spotyka się z coraz dalej idącymi rozwiązaniami cyfrowymi. Tutaj obie te kwestie są na wysokim poziomie, z odpowiednio zachowanym balansem pomiędzy nimi.

Materiał powstał przy współpracy z BMW

Więcej:BMWBMW 7