Co prawda doniesienia na ten temat są dość ostrożne - zapewne dlatego, że niedawno naukowcy z CERN zaliczyli dość bolesną wpadkę z neutrinami rzekomo szybszymi od światła - ale nie pozostawiają wiele wątpliwości. „Myślimy, że to mamy” – mówią fizycy pracujący przy Wielkim Zderzaczu Hardonów (LHC). To, czyli dowody istnienia cząstki elementarnej, którą „wymyślono” w 1964 r. Autorstwo pomysłu przypisuje się Peterowi Higgsowi, choć dziś już wiadomo, że kandydatów na „ojców” tego sukcesu jest więcej.  

Bozon Higgsa to brakujący element „układanki” opisującej budowę materii. Z dotychczasowych modeli fizycznych wynikało, że cząstki elementarne takie jak kwarki czy elektrony są pozbawione masy - nadaje im ją dopiero tzw. pole Higgsa, tworzone przez cząstki o tej samej nazwie. Nie wiadomo nadal, ile jest rodzajów takich cząstek - dziś w CERN mowa była o jednej (mającej masę 125-126 GeV), ale możliwe, że istnieje jeszcze co najmniej jedna. Dalsze badania w tej dziedzinie mogą potwierdzić takie koncepcje fizyczne jak supersymetria czy teoria strun.  

Ogłoszone dzisiaj odkrycie nie zmieni diametralnie naszego życia - przynajmniej nie w najbliższym czasie. Jednak warto pamiętać, że samo zbudowanie LHC i prowadzenie w nim badań jest wielkim osiągnięciem ludzkości. Mówimy wszak o wspólnym wydaniu wielu miliardów dolarów na cel naukowy i pokojowy, jednoczący naukowców z wielu krajów świata. A nowe odkrycia i postęp technologiczny dokonujący się przy okazji budowy tak ogromnej aparatury mogą wkrótce znaleźć bardzo praktyczne zastosowania. Dość powiedzieć, że dzięki pracom związanym z LHC rośnie szansa na udoskonalenie metod leczenia raka czy produkcji wydajnych ogniw słonecznych. Więcej na ten temat pisaliśmy już kilka lat temu w artykule „Po co nam ta Boska Cząstka“ (http://www.focus.pl/nauka/zobacz/publikacje/lhc-po-co-nam-ta-boska-czastka/). 

Posłuchaj audycji z Radio TOK FM o bozonie Higgsa - http://bi.gazeta.pl/im/0/12070/m12070160.mp3 (plik MP3, 6,6 MB) 

 Dla głodnych wiedzy