„Ostatnia analiza sekwencjonowania kolejnych 100 próbek w laboratorium genXone potwierdziła, że ten nowy, groźniejszy szczep dotarł również do Polski. Został on zidentyfikowany w próbce od pacjenta z województwa małopolskiego” - podaje spółka w oświadczeniu przesłanym do mediów. 

GenXone prowadzi badania na obecność koronawirusa za pomocą nowoczesnej metody sekwencjonowania nanoporowego oraz pozyskuje dane na temat genomów koronawirusa występującego w badanych próbkach. Następnie dane te  przekazywane są do GISAID - międzynarodowej bazy zawierającej informacje o zidentyfikowanych w świecie wariantach wirusa SARS-CoV-2. 

Tego typu analizy mogą być pomocne w dalszych pracach nad szczepionkami przeciwko COVID-19, a także w opracowywaniu działań ograniczających rozprzestrzenianie się epidemii. 

– Analizy sekwencjonowania umożliwiają monitorowanie zagrożenia, z którym się dziś spotykamy. Właśnie dzięki technikom sekwencjonowania wykonywanym w Anglii potwierdzono, że nowy, brytyjski szczep koronawirusa jest bardziej zaraźliwy, co ma ogromne znaczenie w zwalczaniu epidemii. Tego typu badania są przyszłością nie tylko epidemiologii ale rozwoju ogólnie rozumianej nauki i medycyny – mówi Michał Kaszuba, prezes genXone.

Do tej pory w laboratorium spółki zsekwencjonowano ponad 200 próbek tego wirusa. 

Rekord zgonów w Wielkiej Brytanii

Pierwsze doniesienia o nowym szczepie koronawirusa w Wielkiej Brytanii pojawiły się już w połowie grudnia 2020 roku. 20 grudnia część krajów europejskich podjęła decyzję o tymczasowym zamknięciu granic z UK ze względu na ryzyko przeniesienia nowego wariantu, a brytyjski rząd dodatkowo zaostrzył i tak restrykcyjne zasady kwarantanny. 

Cechą charakterystyczną wariantu brytyjskiego jest duża transmisyjność. Wirus błyskawicznie się rozprzestrzenia. Choć nie daje objawów groźniejszych od poprzednich wariantów SARS-CoV-2, to rosnąca liczba zachorowań prowadzi do ekstremalnego obciążenia systemu ochrony zdrowia. Niewydolność szpitali i placówek medycznych przyczynia się z kolei do wzrostu liczby zgonów, bowiem nie wszyscy potrzebujący mogą liczyć na szybką i właściwą opiekę medyczną. 

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson poinformował, że w kraju odnotowano kolejny tragiczny rekord. W ciągu jednej doby potwierdzono 1820 zgonów spowodowanych koronawirusem.

Co istotne, w UK za zgon z powodu COVID-19 uważa się każdy przypadek śmierci, który następuje w ciągu 28 dni po uzyskaniu pozytywnego wyniku na koronawirusa. Zgodnie z przyjętym założeniem całkowita liczba zgonów na COVID-19 od początku pandemii  wynosi obecnie 93 290.

Johnson na ostatniej konferencji prasowej powiedział, że wysoka liczba zgonów jest „przerażająca” i odzwierciedla szczytowe wskaźniki infekcji obserwowane kilka tygodni temu. Dodał, że obecnie trwa „wyścig z czasem”, aby zaszczepić osoby najbardziej narażone na zakażenie i ciężki przebieg choroby, ale ma nadzieję, że wiosną nastąpi poprawa. 

Poprzednio najwyższą dzienną liczbę zgonów odnotowano w miniony wtorek (wyniosła 1610), co oznacza, że każdy dzień przynosi coraz wyższe wyniki. W ciągu ostatniej doby w UK zanotowano również 38 905 przypadków, a do szpitala przyjęto 3887 pacjentów.

W Wielkiej Brytanii trwa program szczepień. Około 4,6 mln osób otrzymało pierwszą dawkę szczepionki. 

Rygorystyczne zasady kwarantanny powinny przynieść skutki w ciągu najbliższych dwóch tygodni, kiedy liczba nowych przypadków i zgonów najpewniej zacznie spadać.